
Biada literaturze, która nie budzi namiętności.
Literatura musi wzbudzać silne emocje i zaangażowanie, by miała prawdziwy sens i wartość dla ludzkiej psychiki i egzystencji.
Biada literaturze, która nie budzi namiętności.
Słowa Tadeusza Boya-Żeleńskiego, choć krótkie, niosą ze sobą głęboką prawdę o istocie literatury i jej roli w ludzkim doświadczeniu. Z perspektywy psychologicznej i filozoficznej, cytat ten nie jest jedynie estetycznym dictum, lecz fundamentalnym postulatem dotyczącym funkcji sztuki w kształtowaniu ludzkiej psychiki i życia społecznego. „Namiętność” w tym kontekście to znacznie więcej niż chwilowe wzruszenie; to stan głębokiego zaangażowania emocjonalnego, intelektualnego i egzystencjalnego. Boy zdaje się sugerować, że literatura, która nie jest w stanie wywołać w czytelniku tego typu intensywnych reakcji, staje się pustym ornamentem, pozbawionym autentycznego znaczenia.
Filozoficznie, cytat ten wpisuje się w tradycję myśli podkreślającej znaczenie emocji jako siły napędowej ludzkiego działania i doświadczania świata. Od starożytnych filozofów greckich, poprzez romantyzm, aż po współczesne teorie psychologiczne, emocje są uznawane za integralną część naszego istnienia, nadającą sens i wartość naszym przeżyciom. Literatura, która „nie budzi namiętności”, w pewnym sensie odmawia człowiekowi tego fundamentalnego wymiaru. Jest to wówczas literatura, która nie prowokuje do refleksji nad własnym życiem, nie stawia pytań o sens istnienia, nie budzi empatii ani sprzeciwu. Staje się jedynie suchym zapisem faktów lub jałową rozrywką.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
Z psychologicznego punktu widzenia, namiętność obudzona przez literaturę może być katalizatorem dla procesów introspekcji, samoświadomości i rozwoju osobistego. Czytając o silnych emocjach bohaterów, konfrontując się z trudnymi dylematami moralnymi czy egzystencjalnymi, czytelnik ma szansę przetworzyć własne doświadczenia, zrozumieć je w nowym świetle, a nawet znaleźć inspirację do zmiany. Literatura, która porusza, ma moc terapeutyczną; pozwala odreagować skumulowane emocje, uczy empatii poprzez identyfikację z postaciami i ich losami, a także rozwija myślenie krytyczne poprzez zmuszanie do kwestionowania ustalonych porządków. Brak namiętności w literaturze oznacza więc brak tego głębokiego rezonansu, który pozwala na transformację czytelnika i wzbogacenie jego wewnętrznego świata.