×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: Wojciech Bartoszewski - Cóż z tego, że dobro…
Cóż z tego, że dobro zwycięża, jeśli zło stać na przegraną.
Wojciech Bartoszewski

Zwycięstwo dobra jest puste, jeśli zło ma zasoby i mentalność, by absorbować porażki i ponownie zagrozić, rodząc poczucie chronicznego zagrożenia.

Głębia paradoksu zwycięstwa i porażki

Cytat Wojciecha Bartoszewskiego: „Cóż z tego, że dobro zwycięża, jeśli zło stać na przegraną?” odsłania głęboki paradoks ludzkiej kondycji i funkcjonowania systemów wartości. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być cyniczne stwierdzenie podważające sens dążenia do zwycięstwa dobra. Jednakże, psychologicznie i filozoficznie, dotyka ono znacznie bardziej złożonych mechanizmów.

Z perspektywy psychologicznej, cytat ten uderza w nasze fundamentalne rozumienie motywacji i konsekwencji działań. Zwykle utożsamiamy zwycięstwo dobra z triumfem sprawiedliwości, porządku i pozytywnych wartości, co z kolei ma prowadzić do poczucia ulgi, satysfakcji i bezpieczeństwa. Tymczasem Bartoszewski sugeruje, że nawet to pożądane zwycięstwo może być puste, jeśli strona „zła” dysponuje zasobami lub mentalnością, które pozwalają jej na absorbację porażki bez poniesienia realnych, paraliżujących konsekwencji. Oznacza to, że zło, choć przegrane w danej walce, zachowuje swoją siłę, swoją zdolność do regeneracji, a przede wszystkim – do ponownego zagrożenia. To rodzi w nas poczucie chronicznego zagrożenia i bezsilności, pomimo pozornego triumfu.

Nie musisz już wybuchać ani udawać, że nic Cię nie rusza.

Filozoficznie, cytat ten zmusza nas do refleksji nad naturą zła i jego obecnością w świecie. Nie traktuje zła jako jednorazowego incydentu, lecz jako trwałą siłę, która może pozwolić sobie na tymczasowe niepowodzenia. To jest niezwykle ważna perspektywa. Wskazuje na to, że prawdziwe „zwycięstwo” nie polega jedynie na pokonaniu przeciwnika, ale na fundamentalnym osłabieniu jego zdolności do ponownego działania. Jeśli zło może sobie pozwolić na przegraną, oznacza to, że jego strukturalne podstawy, zasoby lub ideologie pozostają nienaruszone, a sama porażka może być jedynie chwilową taktyczną stratą, a nie ostatecznym unicestwieniem. To jest sygnał o psychologicznej utracie kontroli i poczuciu ciągłego zagrożenia, nawet po osiągnięciu zamierzonego celu.

Warto również zauważyć, że cytat ten może odnosić się do psychologii oprawcy i ofiary. Jeśli oprawca, który jest ucieleśnieniem zła, może „przegrać” bez realnych konsekwencji (np. nie ponosząc odpowiedzialności, nie tracąc władzy, nie przechodząc transformacji psychicznej), to nawet zwycięstwo ofiary może być iluzoryczne. Ofiara, mimo wygranej, pozostaje z poczuciem niesprawiedliwości i ciągłego zagrożenia, wiedząc, że zło jest wciąż aktywne i gotowe do ponownych ataków. To fundamentalnie podważa psychologiczny komfort i poczucie bezpieczeństwa, które powinno wynikać z triumfu dobra.