×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: Andrzej Majewski - Kiedyś artyście drogę do kariery…
Kiedyś artyście drogę do kariery otwierały bardzo dobre recenzje, dzisiaj - wyjątkowo złe.
Andrzej Majewski

Złe recenzje dziś generują uwagę i debatę, co w dobie przesytu informacji staje się skuteczniejszą drogą do kariery niż cicha, merytoryczna aprobata. Skandal = widoczność.

Paradoks Skandalu vs. Autentyczności: Ewolucja Kapitału Symbolicznego Artysty

Cytat Andrzeja Majewskiego dotyka głębokiej zmiany w mechanizmach funkcjonowania współczesnego świata sztuki i kultury, odzwierciedlając fundamentalne przesunięcia w psychologii społecznej i percepcji wartości. Kiedyś, w epoce, którą Majewski ma na myśli, renomę artystyczną budowała przede wszystkim aprobata krytyków – eksperckie grono, które poprzez swoje recenzje pełniło rolę gatekeeperów i wyznaczników smaku. Był to okres, w którym kapitał symboliczny artysty (jego prestiż, uznanie, wartość) był silnie związany z autorytetem instytucjonalnym i merytorycznym. Dobre recenzje podkreślały kunszt, oryginalność, głębię – cechy wymagające pewnej dojrzałości estetycznej i intelektualnej od odbiorcy.

Dzisiaj, sytuacja uległa dramatycznej metamorfozie. Artysta, by dotrzeć do szerokiej publiczności i zbudować karierę, często potrzebuje przede wszystkim widoczności (visibility) i zaangażowania (engagement), a te, paradoksalnie, mogą być generowane szybciej i skuteczniej przez kontrowersje, skandal, a w rezultacie – „wyjątkowo złe recenzje”. Z psychologicznego punktu widzenia, zła recenzja, zwłaszcza ta wzbudzająca oburzenie, ciekawość lub sprzeciw, automatycznie generuje uwagę. W dobie nadmiaru informacji, gdzie każdy walczy o ułamek uwagi odbiorcy, skandal staje się potężnym narzędziem marketingowym. Nie chodzi tu już o merytoryczną ocenę dzieła, lecz o jego zdolność do wywoływania emocji i debaty.

wróbelek

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.

To zjawisko można interpretować przez pryzmat kilku psychologicznych koncepcji. Po pierwsze, efekt ekspozycji (mere-exposure effect): im częściej nazwisko artysty lub jego dzieło pojawia się w przestrzeni publicznej, tym bardziej staje się rozpoznawalne, niezależnie od kontekstu. Złe recenzje bywają znacznie bardziej „medialne” i generują więcej „kliknięć” niż te neutralne czy aprobujące. Po drugie, psychologia plotki i ciekawości: ludzie są psychologicznie przystosowani do zwracania uwagi na to, co odbiega od normy, co jest kontrowersyjne, co budzi silne reakcje. „Dlaczego jest tak złe?” – to pytanie samo w sobie generuje interakcję i poszukiwanie informacji. Po trzecie, paradoks uwagi: w społeczeństwie przepełnionym treściami, negatywna uwaga, paradoksalnie, może być bardziej efektywna niż brak uwagi w ogóle. Zła recenzja może doprowadzić do powstania „kultu winy”, gdzie krytyka staje się formą promocji, a artysta, mimo obiektywnej niskiej jakości dzieła, staje się „ciekawy” lub „odważny”.

W rezultacie, wartość dzieła sztuki przesunęła się częściowo z jego intrinsicznej jakości (kunsztu, treści, formy) na jego ekstrinsiczną zdolność do generowania dyskusji i zainteresowania. Współczesny odbiorca, często w pośpiechu i pod wpływem mediów społecznościowych, nie zawsze szuka głębi, lecz raczej intensywnych bodźców i tematów do konwersacji. Zła recenzja, wzbudzając falę oburzenia lub zaintrygowania, może otworzyć drzwi do sławy, paradoksalnie stając się cenniejszym kapitałem niż cicha aprobata nielicznych ekspertów. To również symptom kultury, w której granica między „autentycznością” a „autopromocją” staje się niezwykle płynna, a skandal jest kalkulowanym ryzykiem dla osiągnięcia celu.