
Biada artystom, na których nikt nie pluje.
Brak kontrowersji i krytyki oznacza, że sztuka jest ignorowana, niezdolna do poruszenia odbiorcy i wywołania refleksji.
Cytat Lope de Vega, „Biada artystom, na których nikt nie pluje”, jest niezwykle głębokim i wielowymiarowym stwierdzeniem, które w psychologicznym i filozoficznym ujęciu odnosi się do fundamentalnych aspektów ludzkiej egzystencji, twórczości i odbioru.
Z perspektywy psychologicznej, pluć na kogoś to akt pogardy, odrzucenia, a często i brutalnej krytyki. Jednak dla artysty, zgodnie z tym cytatem, brak takiej reakcji jest zapowiedzią nieszczęścia. Dlaczego? Przede wszystkim, brak kontrowersji często zwiastuje brak oryginalności lub brak mocy oddziaływania. Psychika ludzka, choć ceni sobie komfort i akceptację, jednocześnie dąży do stymulacji i poszukuje tego, co wykracza poza normy. Sztuka, która nie wzbudza żadnych silnych emocji – ani pozytywnych, ani negatywnych – ryzykuje popadnięcie w zapomnienie. Można to interpretować jako brak zdolności do przebicia się przez obronne mechanizmy psychiki odbiorcy, brak wywołania dysonansu poznawczego, który zmuszałby do refleksji i przetworzenia rzeczywistości.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
Co więcej, reakcja negatywna – plucie – jest dowodem, że sztuka w ogóle została zauważona i wywołała jakieś poruszenie, nawet jeśli niepożądane. W ten sposób artysta wchodzi w interakcję ze światem, prowokuje dyskusję, zmusza do zajęcia stanowiska. Brak takiej interakcji oznacza, że dzieło jest ignorowane, a artysta staje się niewidzialny – to psychologiczny horror dla każdego twórcy, dla którego akt kreacji jest również formą komunikacji i poszukiwania znaczenia. Artysta, który nie doświadcza żadnego „splunięcia”, może czuć się niezrozumiany, nieważny, a jego dzieło może być postrzegane jako miałkie, niezdolne do wywołania jakiejkolwiek żywej reakcji, co w psychice twórcy może prowadzić do dojmującego poczucia pustki i braku sensu własnej pracy.