×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: Stefan Żeromski - Cierpienie ludzkie jest jakby chorobą…
Cierpienie ludzkie jest jakby chorobą naszej duszy. Nie patrzeć na nie, tracić je z oczu, znaczy powracać do pełni sił.
Stefan Żeromski

Cierpienie duszę osłabia. Odwrócenie uwagi od niego lub jego przepracowanie pozwala odzyskać wewnętrzną równowagę i siłę.

Filozoficzno-Psychologiczna Analiza Cytatu Stefana Żeromskiego

Cytat Stefana Żeromskiego – „Cierpienie ludzkie jest jakby chorobą naszej duszy. Nie patrzeć na nie, tracić je z oczu, znaczy powracać do pełni sił” – to głęboka refleksja nad kondycją ludzką, dotykająca zarówno wymiaru egzystencjalnego, jak i psychologicznych mechanizmów radzenia sobie z bólem. Metafora cierpienia jako „choroby duszy” odsyła nas do klasycznych koncepcji filozoficznych, gdzie dusza (psyche) postrzegana była jako siedlisko uczuć, myśli i woli, a jej zdrowie warunkowało dobrostan jednostki. W tym kontekście, cierpienie nie jest jedynie fizycznym doznaniem, lecz fundamentalnym zakłóceniem wewnętrznej harmonii, obciążeniem psychicznym, które paraliżuje i osłabia.

Psychologicznie, sformułowanie „nie patrzeć na nie, tracić je z oczu” można interpretować na kilka sposobów. Po pierwsze, odnosi się ono do mechanizmu wyparcia (represji), czyli nieświadomego odrzucenia nieakceptowalnych myśli, uczuć czy wspomnień, które wywołują lęk lub ból. Freudowska koncepcja wyparcia, choć dziś interpretowana szerzej, podkreśla, że świadome unikanie konfrontacji z cierpieniem może chwilowo przynieść ulgę, ale nie rozwiązuje problemu u jego podłoża. W tym sensie, „powrót do pełni sił” może być iluzoryczny, oparty na chwilowej amnezji bólu, a nie na jego przetworzeniu.

Z drugiej strony, można dostrzec w tym zdaniu odwołanie do bardziej adaptacyjnych strategii. „Tracić je z oczu” może oznaczać koncentrację na innych aspektach życia, szukanie dystansu, a nawet świadomego przekierowywania uwagi. To jest zbieżne z terapią akceptacji i zaangażowania (ACT), która uczy akceptacji nieprzyjemnych doświadczeń wewnętrznych, lecz jednocześnie zachęca do zaangażowania się w wartościowe działania, co naturalnie „odciąga” uwagę od cierpienia, czyniąc je mniej centralnym dla naszej tożsamości. Nie chodzi o ignorowanie, ale o niepozwalanie, by cierpienie dominowało i definiowało całe nasze istnienie.

Kluczowe jest zrozumienie, że Żeromski nie sugeruje biernej ignorancji. Prawdopodobnie odnosi się do procesu, w którym, po uprzednim doświadczeniu i (przynajmniej częściowym) przetworzeniu bólu, następuje etap „odpuszczenia”. To „odpuszczenie” nie jest równoznaczne z zapomnieniem, lecz z umiejętnością puszczenia kontroli nad cierpieniem, niepozwalania mu na ciągłe dyktowanie naszego stanu emocjonalnego. Dopiero taki proces, połączony z powrotem do aktywności i zaangażowania w życie, może faktycznie prowadzić do odzyskania pełni sił, rozumianych już nie jako chwilowa ucieczka, lecz jako prawdziwe wzmocnienie psychiczne i egzystencjalne.

wróbelek

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.