
Człowiek, który nic lubi i nie umie przebaczać, jest największym wrogiem samego siebie. Sam siebie zadręcza i do jego udręki, która pochodzi od innych, dodaje jeszcze tę, którą sam sobie gotuje.
Brak przebaczenia to autodestrukcja, samonapędzające się cierpienie, które niszczy od wewnątrz, zamiast wyzwolić z bólu.
Kardynał Wyszyński, arcypasterz polskiego Kościoła, w swoim przenikliwym spostrzeżeniu dotyka istoty ludzkiego cierpienia i autodestrucji, ukazując mechanizm, w którym brak przebaczenia staje się dla jednostki ciężarem nie do uniesienia.
Jego słowa, choć ujęte w kontekście etyki katolickiej, posiadają uniwersalne przesłanie o głębokim znaczeniu psychologicznym.
Kluczowe jest tu pojęcie 'wroga samego siebie'. Człowiek, który nie potrafi przebaczyć, jest niczym więzień, który sam sobie zamyka drzwi celi. Nie chodzi tu jedynie o wybaczenie innym, ale przede wszystkim o wyzwolenie siebie z pęt urazy, gniewu i żalu. Te negatywne emocje, choć początkowo skierowane na zewnątrz, z czasem internalizują się, stając się częścią wewnętrznego krajobrazu psychicznego. Powoduje to chroniczny stres, którego fizjologiczne i psychologiczne konsekwencje są dobrze udokumentowane w psychologii zdrowia. Ciągłe ruminowanie nad krzywdą, powracanie do bolesnych wspomnień i pielęgnowanie poczucia bycia ofiarą, uruchamia mechanizmy obronne, które zamiast chronić, wyniszczają. „Zadręczanie się” to proces samonapędzający. Człowiek, który nie wybacza, nie tylko nie potrafi uwolnić się od pierwotnego bólu, ale aktywnie go podtrzymuje i wzmacnia. Dodaje do cierpienia z zewnątrz ('która pochodzi od innych') jeszcze to cierpienie, które sam sobie 'gotuje' ('którą sam sobie gotuje').

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
Z psychologicznego punktu widzenia, zdolność do przebaczania jest kluczowym elementem odporności psychicznej i zdrowia emocjonalnego. Przebaczenie nie oznacza akceptacji krzywdy, ani zapomnienia o niej, ale rezygnację z prawa do zemsty, z pragnienia ukarania oprawcy, a przede wszystkim ze zgody na to, by przeszłość dyktowała obecne emocje i przyszłe relacje. Jest to akt świadomej decyzji o uwolnieniu się od ciężaru negatywnych emocji, co prowadzi do poprawy nastroju, zmniejszenia poziomu lęku i depresji, a nawet do poprawy zdrowia fizycznego. Brak przebaczenia jest niczym trucizna, którą sami sobie podajemy, oczekując, że zaszkodzi ona komuś innemu. To głębokie zrozumienie natury ludzkiego cierpienia i drogi do ulgi. Wyszyński, jako psycholog-filozof w swojej istocie, trafnie diagnozuje psychiczną autodestrukcję i wskazuje drogę do wyzwolenia.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!