
Czas jest w historii skarbem, jego straty nic powetować nie może.
Czas historyczny jest bezpowrotnym skarbem; jego utrata skutkuje niemożliwym do naprawienia uszkodzeniem tożsamości i prawdy o istnieniu.
Aksjomat Historii i Czasu: Pogłębianie Słów Jasienicy
Słowa Pawła Jasienicy – „Czas jest w historii skarbem, jego straty nic powetować nie może.” – stanowią niezwykle głęboki aksjomat, który rezonuje zarówno na płaszczyźnie filozoficznej, jak i psychologicznej, ujawniając kluczowe prawdy o kondycji ludzkiej i naturze istnienia. W swej istocie, cytat ten podkreśla nieodwracalność i bezpowrotność czasu, szczególnie w kontekście narracji historycznej i jej wpływu na naszą tożsamość.
Z perspektywy filozoficznej, Jasienica dotyka problemu ontologii czasu. Czas nie jest tu jedynie miarą następowania po sobie zdarzeń, lecz staje się substancją, wręcz esencją samej historii. Jest to skarb, ponieważ stanowi jedyną, niezbywalną i niereplikowalną matrycę, na której osadza się całe ludzkie doświadczenie. Utrata tego „skarbu” – czy to przez zapomnienie, zniekształcenie, czy celowe wymazanie – jest zatem utratą części prawdy o nas samych, o miejscu człowieka w świecie. Nie można jej „powetować”, co implikuje brak możliwości odtworzenia przeszłości w jej autentycznej, niezakłóconej formie. Nawet najdoskonalsza rekonstrukcja historyczna jest jedynie zbliżeniem, nigdy identycznym odzwierciedleniem utraconego momentu.

Odzyskaj wewnętrzny spokój i pewność siebie.
Zbuduj trwałe poczucie własnej wartości.
Psychologicznie, cytat ten uderza w fundamenty naszej zbiorowej i indywidualnej pamięci. Dla jednostki, utrata czasu – czy to poprzez nieefektywne jego wykorzystanie, czy też doświadczenie traumy, która „kradnie” przyszłość – prowadzi do głębokiego poczucia straty, żalu, a nawet kryzysu tożsamości. Poczucie zmarnowanego czasu przekłada się na poczucie zmarnowanego życia. Na poziomie zbiorowym, narody, które tracą swoją historię, które doświadczają luk w pamięci kulturowej, są narażone na kryzys tożsamości narodowej. Brak znajomości przeszłości, brak zrozumienia dla jej złożoności, uniemożliwia budowanie spójnej wizji przyszłości i adaptację do zmieniającego się świata. Jasienica, jako historyk, doskonale rozumiał, że naród bez historii jest jak psychotyk bez pamięci – skazany na nieustanne powtarzanie błędów, niezdolny do uczenia się i ewolucji. Utrata dokumentów, świadectw, pamięci o konkretnych wydarzeniach, ludziach, motywach, czy kontekstach, stanowi dla zbiorowości ranę, która może nigdy się nie zagoić. Jest to echo koncepcji Freuda o znaczeniu przepracowania traumy – bez pełnego dostępu do jej źródeł, nie jest możliwe prawdziwe uzdrowienie.
Dlatego też „straty” czasu w historii nie da się powetować, gdyż nie jest to jedynie utrata informacji, lecz utrata części struktury naszej świadomości, zarówno indywidualnej, jak i kolektywnej. To ostrzeżenie przed lekceważeniem przeszłości i wezwanie do jej pielęgnowania jako fundamentalnego elementu naszego bytu.