×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: Sławomir Mrożek - Za bardzo jest młodość energią…
Za bardzo jest młodość energią samą w sobie, żeby naprawdę potrzebowała metafizyki.
Sławomir Mrożek

Młodość, przepełniona energią i witalnością, często ignoruje potrzebę metafizyki, pochłonięta teraźniejszością i iluzją samowystarczalności, odkładając refleksje o sensie.

Młodzieńczy pęd i iluzja samowystarczalności

Sławomir Mrożek, celnym spostrzeżeniem, dotyka istoty młodzieńczego doświadczenia, a jego słowa rezonują z fundamentalnymi koncepcjami psychologii rozwojowej i filozofii egzystencji. Cytat „Za bardzo jest młodość energią samą w sobie, żeby naprawdę potrzebowała metafizyki” wskazuje na specyficzny stan bycia, w którym dynamika wewnętrzna, pęd rozwojowy i przekonanie o własnej mocy są tak silne, że eliminują potrzebę poszukiwania głębszych, transcendencyjnych sensów.

Z perspektywy psychologicznej, młodość to okres intensywnego kształtowania się tożsamości, eksploracji świata i siebie, a także budowania autonomii. Poziom energii witalnej, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, jest na szczytowym poziomie. Mózg młodego człowieka, zwłaszcza kora przedczołowa, odpowiedzialna za planowanie, racjonalne myślenie i przewidywanie konsekwencji, nie jest jeszcze w pełni rozwinięty. To sprzyja impulsywności, podejmowaniu ryzyka i przeżywaniu teraźniejszości w sposób intensywniejszy, niż to ma miejsce w późniejszych etapach życia. W tym kontekście, metafizyka – czyli dociekanie fundamentalnych pytań o sens istnienia, naturę rzeczywistości, Boga czy życie po śmierci – często wydaje się odległa, abstrakcyjna, a nawet niepotrzebna. Młody człowiek jest pochłonięty tu i teraz: budowaniem relacji, samorealizacją, definiowaniem swojej pozycji w świecie, doświadczaniem intensywnych emocji.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?

Filozoficznie, można interpretować słowa Mrożka jako komentarz do egzystencjalnej pustki, wypełnianej przez nadmiar życia. Młodość, w swoim zgiełku i obfitości, oferuje poczucie pełni, które maskuje lub odsuwa w czasie refleksję nad ostatecznymi kwestiami. To poczucie nieśmiertelności i niewyczerpanej energii tworzy iluzję samowystarczalności, odsuwając na dalszy plan pytanie o kruchość bytu i sens cierpienia. Dopiero z wiekiem, gdy energia witalna słabnie, a doświadczenia życiowe, często bolesne, kumulują się, człowiek zaczyna odczuwać realną potrzebę odnalezienia głębszego sensu, którego nie zapewni już „energia sama w sobie”. Mrożek subtelnie sugeruje, że metafizyka nie jest kaprysem, lecz potrzebą wyłaniającą się z dojrzałego doświadczenia, w obliczu ograniczeń i przemijalności.