
Stoimy spętani coraz cięższym bezwładem, czując jak przeszłość odpływa od nas bezpowrotnie. Już oddzielają nas od niej całe epoki. (...) Ale wydaje nam się - i to jest chyba głównym źródłem zakłopotania, które nam doskwiera - że przeszłość nie została należycie dopowiedziana czy zamknięta. Coś powinno zostać wyjaśnione, coś przeliczone na nowo, zrozumiane.
Cytat opisuje psychologiczne uwięzienie w niedomkniętej przeszłości, generujące lęk egzystencjalny i potrzebę zrozumienia, reinterpretacji oraz nadania sensu doświadczeniom.
Stoimy spętani coraz cięższym bezwładem...
Cytat Jana Józefa Szczepańskiego dotyka fundamentalnych aspektów ludzkiego doświadczenia czasu, pamięci i tożsamości. W warstwie psychologicznej opisuje on rodzaj wewnętrznego dysonansu, a nawet cierpienia, wynikającego z percepcji niewłaściwie „zamkniętej” lub „dopowiedzianej” przeszłości. Owo „spętanie bezwładem” można interpretować jako psychologiczne uwięzienie w stanie niepewności, niemocy działania i braku pełnej integracji doświadczeń. Jest to stan lęku egzystencjalnego, w którym jednostka lub zbiorowość odczuwa utratę kontroli nad narracją własnej historii.
...czując jak przeszłość odpływa od nas bezpowrotnie.
To zdanie oddaje świadomość nietrwałości i nieodwracalności czasu. Przeszłość nie jest już żywym doświadczeniem, lecz staje się oddzieloną, coraz bardziej odległą krainą. Ta perspektywa uruchamia mechanizmy obronne, takie jak idealizacja lub demonizacja przeszłości, ale przede wszystkim generuje poczucie lęku przed utratą tożsamości, ponieważ tożsamość ta budowana jest na fundamencie historii. Im bardziej przeszłość „odpływa”, tym większa presja na zrozumienie i uporządkowanie jej resztek, aby zachować spójność Ja.

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
...Ale wydaje nam się - i to jest chyba głównym źródłem zakłopotania, które nam doskwiera - że przeszłość nie została należycie dopowiedziana czy zamknięta.
To centralne stwierdzenie cytatu, które ukazuje głębokie zakłopotanie” jako rezultat niezaspokojonej potrzeby sensu i koherencji. Z psychologicznego punktu widzenia, ludzie dążą do tworzenia spójnych narracji o swoim życiu. Niezamknięta przeszłość jest jak niedokończona opowieść, która pozostawia luki, niedopowiedzenia i pytania bez odpowiedzi. Generuje to poczucie nierozwiązanych konfliktów, nierozliczonych win, niewyrażonych emocji, a nawet niespełnionych obietnic. Ten brak domknięcia może prowadzić do ruminacji, nawracających myśli, a nawet utraty zdolności do życia „tu i teraz”, gdyż uwaga psychiczna jest ciągle skierowana na to, co minęło i co wymaga „naprawienia”. W psychoterapii praca z traumą czy żałobą często polega na symbolicznym „domknięciu” przeszłości, aby uwolnić energię psychiczną do teraźniejszości.
Coś powinno zostać wyjaśnione, coś przeliczone na nowo, zrozumiane.
To wyraża niezaspokojoną potrzebę poznawczą i emocjonalną. Jest to wołanie o sens, o nadanie znaczenia doświadczeniom, które wydają się chaotyczne lub niesprawiedliwe. „Przeliczenie na nowo” może oznaczać reinterpretację wydarzeń, zmianę perspektywy, a nawet symboliczne zadośćuczynienie. Jest to proces, który ma na celu integrację przeszłości z obecnym Ja, umożliwiając dalszy rozwój i budowanie przyszłości. Bez tego psychicznego procesu, jednostka lub zbiorowość pozostaje w stanie zawieszenia, niezdolna do pełnego funkcjonowania i tworzenia nowych, zdrowych narracji o sobie.