
Wspomnienia są dobre, bo zwiększają zakres spraw poznanych. Trzeba jednak zwracać szczególną uwagę na to, żeby nie pomijać rzeczy strasznych. Wspomnienia mogą je ujmować w nieco inny sposób, niż było to naprawdę. Inaczej - to nic znaczy, że mniej okrutnie, mniej bezsensownie, ostro i przykro; bez uczucia ulgi, że już przeminęły. Nic nigdy nie przemija. Istota wspomnień polega na tym, że nic nie przemija.
Wspomnienia kształtują nas, nawet te bolesne. Przeszłość nigdy nie zanika, lecz nieustannie wpływa na naszą teraźniejszość i tożsamość.
Natura Wspomnień: Między Poznaniem a Nieprzemijalnością
Cytat Eliasa Canettiego dotyka fundamentalnych aspektów ludzkiego doświadczenia, zwłaszcza w kontekście psychologii pamięci i tożsamości. Jego spostrzeżenia rezonują z głębokimi teoriami psychoanalizy i egzystencjalizmu, ukazując pamięć nie tylko jako narzędzie poznawcze, ale jako dynamiczny konstrukt, który nieustannie kształtuje nasze „tu i teraz”.
Pierwsze zdanie - „Wspomnienia są dobre, bo zwiększają zakres spraw poznanych” - wskazuje na epistemiczną funkcję pamięci. Wspomnienia, niczym archiwum doświadczeń, rozszerzają nasze rozumienie świata i nas samych. Są podstawą dla uczenia się, adaptacji i rozwoju. Z psychologicznego punktu widzenia, pamięć deklaratywna (semantyczna i epizodyczna) jest kluczowa dla budowania spójnego obrazu rzeczywistości i naszego miejsca w niej.
Jednak Canetti szybko wprowadza niepokojący element: „Trzeba jednak zwracać szczególną uwagę na to, żeby nie pomijać rzeczy strasznych.” To jest kluczowe z perspektywy zdrowia psychicznego. Unikanie konfrontacji z traumatycznymi wspomnieniami – mechanizm często obserwowany w PTSD czy innych zaburzeniach lękowych – prowadzi do fragmentaryzacji jaźni i utrudnia procesy żałoby czy integracji bolesnych doświadczeń. Psychologia kliniczna podkreśla wagę przepracowania trudnych przeżyć, by mogły one zostać zintegrowane, a nie wyparte czy dysocjowane.

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
Dalej Canetti zauważa: „Wspomnienia mogą je ujmować w nieco inny sposób, niż było to naprawdę.” i „Inaczej - to nic znaczy, że mniej okrutnie, mniej bezsensownie, ostro i przykro; bez uczucia ulgi, że już przeminęły.” To ostrzeżenie przed zniekształceniami pamięci. Zjawisko to jest dobrze udokumentowane w psychologii poznawczej; wspomnienia są podatne na rekonfigurację pod wpływem emocji, późniejszych doświadczeń czy nawet sugestii. Rzadko są one wiernym zapisem przeszłości. Co więcej, próba złagodzenia, zbanalizowania czy nadania sensu traumie (aby poczuć ulgę, że „to już za nami”) często okazuje się iluzoryczna. Taka redukcja może paradoksalnie uniemożliwić prawdziwą ulgę i pogodzenie się z przeszłością.
Kulminacja cytatu, „Nic nigdy nie przemija. Istota wspomnień polega na tym, że nic nie przemija,” jest mocnym stwierdzeniem o charakterze egzystencjalnym. Z psychologicznego punktu widzenia oznacza to, że doświadczenia, zwłaszcza te o silnym ładunku emocjonalnym, nie znikają. Mogą być wyparte, ukryte, zniekształcone, ale ich wpływ na naszą psychikę i zachowanie pozostaje. Są one „nieprzemijające” w sensie ich ciągłego oddziaływania na naszą teraźniejszość i kształtowania przyszłości. Przeszłość to nie zamknięty rozdział, lecz żywa siła, która współtworzy naszą tożsamość. To rezonuje z jungowskim pojęciem nieświadomości zbiorowej oraz freudowską ideą wpływu przeszłych doświadczeń na strukturę Ja i psychoanalizą, która stara się wydobyć te nieprzemijalne (choć często nieświadome) elementy, by umożliwić uzdrowienie.