
(...) Ludzie (...), którzy marzyli kiedyś o jakimś szczęściu szerszym, o dosięgnięciu jakichś szczytów idealnych czy sławy, a których potem zdeptało życie, sięgają w złych chwilach skwapliwie po szczęście zwykłe, osobiste, choćby najbanalniejsze (...).
Kiedy wielkie aspiracje zawodzi życie, ludzie redefiniują szczęście, szukając go w prostych, osobistych przyjemnościach jako mechanizmu adaptacyjnego.
Koncepcja niedoszłego idealizmu i adaptacji behawioralnej
Cytat Tadeusza Rittnera, niezwykle trafnie oddaje złożoność ludzkiej psychiki w obliczu zawiedzionych aspiracji. Możemy tu mówić o swoistej psychologii adaptacyjnej, w której jednostka, konfrontując się z niemożnością realizacji pierwotnych, często wzniosłych ideałów, przechodzi (częściej świadomie, lecz nierzadko i podświadomie) ewolucję swojej hierarchii wartości i celów.
Pierwszy etap to
„marzenie o szczęściu szerszym, o dosięgnięciu jakichś szczytów idealnych czy sławy”.
To odzwierciedla naturalną, ludzką tendencję do transcendencji, poszukiwania sensu i znaczenia poza codziennością, dążenia do samorealizacji na najwyższych poziomach piramidy potrzeb Maslowa. Mamy tu do czynienia z idealistycznymi wizjami, często nacechowanymi młodzieńczym optymizmem i wiarą w nieograniczone możliwości.
Następuje jednak
„zdeptało życie”

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
– ten metaforyczny zwrot odnosi się do brutalnej konfrontacji z rzeczywistością, ograniczeniami zewnętrznymi (społecznymi, ekonomicznymi, losowymi) bądź wewnętrznymi (brakiem talentu, wytrwałości, błędnymi decyzjami). To moment deziluzji, utraty złudzeń, a często także bolesnego rozczarowania. Psychologicznie, zjawisko to może prowadzić do frustracji, poczucia porażki, a nawet do kryzysów egzystencjalnych czy epizodów depresyjnych.
W obliczu tej porażki, jednostka sięga
„w złych chwilach skwapliwie po szczęście zwykłe, osobiste, choćby najbanalniejsze”
. Jest to mechanizm obronny i adaptacyjny. Gdy wielkie cele okazują się niedostępne, psychika kieruje się w stronę mniejszych, bardziej realistycznych gratyfikacji. To poszukiwanie pocieszenia, stabilizacji i choćby namiastki szczęścia w codziennych, prostych przyjemnościach – bezpieczeństwie, relacjach intymnych, drobnych sukcesach, komfortowym bytowaniu. Nie jest to rezygnacja z dążenia do szczęścia w ogóle, lecz pragmatyczna redefinicja jego źródeł, swoiste „zmniejszenie” ambicji do poziomu, który jest osiągalny. Z filozoficznego punktu widzenia, można interpretować to jako powrót do hedonizmu lub epikureizmu, gdzie to, co proste, konkretne i dostępne, nabiera wartości w obliczu niemożności zrealizowania wielkich planów. Ten proces adaptacji jest kluczowy dla zachowania równowagi psychicznej i uniknięcia całkowitego upadku w rozpacz. Choć „banalne”, te codzienne szczęścia stają się kotwicą w burzliwym świecie niespełnionych marzeń.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!