
Zmysły są zawsze pierwszą instancją sztuki.
Zmysły są źródłem percepcji, dostarczając surowych danych, które artysta przetwarza, a odbiorca interpretuje, czyniąc je podstawą przeżycia estetycznego.
„Zmysły są zawsze pierwszą instancją sztuki.” – Głębia Próchna Wacława Berenta w optyce psychologicznej
Cytat Wacława Berenta z „Próchna” – „Zmysły są zawsze pierwszą instancją sztuki” – jawi się jako psychologiczna prawda o fundamentalnym charakterze percepcji w procesie twórczym i odbiorczym. Instancja, w tym kontekście, nie oznacza jedynie chronologicznego pierwszeństwa, lecz raczej ontologiczny prymat, nienaruszalną podstawę, na której buduje się całe doświadczenie estetyczne.
Z psychologicznego punktu widzenia, cytat ten podkreśla rolę schematów percepcyjnych i kognitywnych w powstawaniu sztuki. Zmysły – wzrok, słuch, dotyk, węch, smak – to nasze pierwotne bramy do świata. Zanim umysł rozpocznie jakąkolwiek interpretację, symbolizację czy konceptualizację, to właśnie te modalności sensoryczne dostarczają surowych danych. Artysta, zanim przystąpi do tworzenia, najpierw doświadcza świata zmysłami, absorbuje jego kolory, dźwięki, tekstury, zapachy. Te pierwotne wrażenia stają się następnie materią, paliwem dla wyobraźni i kreatywności.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
W procesie twórczym, zmysłowe doświadczenie często jest nieświadomie przetwarzane i sublimowane. Artysta nie tyle kopiuje rzeczywistość, ile ją transformuje, nadając jej nową formę, która wciąż jednak odwołuje się do archetypów i schematów percepcyjnych zakodowanych w ludzkiej psychice. Psychologowie poznawczy mogliby tu wskazać na rolę reprezentacji mentalnych – wewnętrznych modeli świata, które powstają na bazie zmysłowych danych. Sztuka, w tym ujęciu, jest próbą materializacji tych wewnętrznych reprezentacji, często wzbogaconych o emocje i skojarzenia.
Dla odbiorcy sztuki, zasada ta jest równie kluczowa. Obraz najpierw jest postrzegany wzrokowo, muzyka słuchana, rzeźba dotykana. Te zmysłowe bodźce wywołują natychmiastowe reakcje – estetyczne, emocjonalne, skojarzeniowe. Dopiero później następuje głębsza analiza, interpretacja symboliczna, poszukiwanie sensu. Bez pierwszej instancji zmysłowej – bez fizycznego doświadczenia dzieła – żadna dalsza, bardziej złożona interakcja ze sztuką nie byłaby możliwa. To zmysły de facto „otwierają drzwi” do percepcji estetycznej i duchowej głębi dzieła. Berentowska fraza jawi się zatem jako wezwanie do docenienia pierwotnej, intuicyjnej siły zmysłów jako fundamentu wszelkiego artystycznego przeżycia.