
Każdy człowiek ustosunkowuje się do śmierci tak, jak gdyby był tym jedynym, a przynajmniej pierwszym, który ma umrzeć.
Każdy czuje, że jego śmierć jest unikalna, by oswoić lęk egzystencjalny i nadać sens życiu i odejściu.
Indywidualistyczna percepcja śmierci i jej psychologiczne korzenie
Cytat Stanisława Czosnowskiego, że „Każdy człowiek ustosunkowuje się do śmierci tak, jak gdyby był tym jedynym, a przynajmniej pierwszym, który ma umrzeć”, dotyka fundamentalnego aspektu ludzkiego doświadczenia bycia wobec kresu istnienia. Filozoficznie zakorzeniony jest w egzystencjalnej świadomości jednostki stającej w obliczu własnej skończoności. Śmierć jako kategoria uniwersalna, dostępna każdemu, paradoksalnie manifestuje się w psychice jako wysoce spersonalizowana i unikalna. Wydaje się, że mimo świadomości statystycznej powszechności śmierci, na głębszym, nieświadomym poziomie, jednostka „odcina się” od tej zbiorowej narracji. To nie jest kwestia ignorancji, lecz głęboko zakorzenionego mechanizmu psychologicznego.
Mechanizmy psychologiczne stojące za cytatem
Z perspektywy psychologii, mechanizm ten można interpretować na kilku płaszczyznach:

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
- Ego-centryzm myślenia: Ludzki umysł, w swojej podstawowej funkcji, jest ego-centryczny. Rozpoczynając od dziecięcego etapu rozwoju, świat doświadczany jest przede wszystkim z perspektywy „ja”. Ta pierwotna optyka rozciąga się również na najbardziej fundamentalne aspekty istnienia, w tym na śmierć. Śmierć „Ja” jest z natury rzeczy nieprzekazywalna, niepodzielna i niemożliwa do doświadczenia przez inną osobę w ten sam sposób.
- Mechanizmy obronne: Perspektywa śmierci jako osobistego i jedynego doświadczenia służy jako potężny mechanizm obronny (denial of death, jak pisał Ernest Becker). Utrzymanie iluzji, choćby nieświadomej, o wyjątkowości własnej śmierci, ma chronić przed paraliżującym lękiem egzystencjalnym wynikającym z poczucia wspólnego losu. Jeśli moja śmierć jest „moja”, to w pewien sposób jest też „inna”, a więc może być mniej przerażająca lub dająca poczucie, że kontroluję ten ostateczny akt bycia.
- Konstruowanie sensu: Indywidualistyczne podejście do śmierci jest również związane z potrzebą nadawania sensu życiu i jego zakończeniu. Jeśli moja śmierć jest jednym, unikalnym wydarzeniem, może to wpłynąć na to, jak postrzegam swoje życie, jego cel i znaczenie. Daje to złudzenie, że moja historia ma wyjątkowy finał, co może być pocieszające w obliczu absurdu ostateczności.
- Brak empatii wobec doświadczenia innych: Chociaż możemy współczuć innym cierpiącym z powodu śmierci, nigdy nie jesteśmy w stanie w pełni empatycznie zrozumieć ich poczucia odejścia, ponieważ to doświadczenie należy wyłącznie do umierającego. To wzmacnia poczucie, że kiedy nadejdzie nasza kolej, będzie to wydarzenie bez precedensu.
W kontekście klinicznym, zrozumienie tego mechanizmu jest kluczowe w pracy z osobami w żałobie czy stojącymi w obliczu własnej śmierci. Uznanie unikalności ich doświadczenia, nawet jeśli jest to doświadczenie ostateczne, jest podstawą do budowania wsparcia i pozwala im odnaleźć spersonalizowany sens w tym, co wydaje się najbardziej uniwersalne.