×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: Kazimierz Przerwa-Tetmajer - O śmierci! Wydawałaś mi się…
O śmierci! Wydawałaś mi się tak piękną, tak ponętną, kiedy wabiłaś mię ku sobie - a teraz, gdy chcę się zbliżyć, stajesz się coraz straszliwszą. Siedzisz tam na moim łóżku, kościana, straszna, całun przegniły, co z trupich ramion spadł, cuchnie, a puste doły twych oczu patrzą jak otchłań, jak przepaść. Już nie wzywasz mnie, ale czekasz na moje wezwanie. Przyjdziesz. (...) Kościane twoje ręce owiną mi głowę, cuchnący twój całun padnie mi na oczy, z chrzęstem szkieletu przysuniesz się ku mnie.
Kazimierz Przerwa-Tetmajer

Fascynacja śmiercią ewoluuje w pierwotny lęk przed nią jako nieuchronną, obrzydliwą siłą, która czeka na naszą dygdytalizację.

Głęboka Analiza Filozoficzno-Psychologiczna Cytatu Kazimierza Przerwy-Tetmajera

Cytowany fragment to przejmująca wizualizacja śmierci, która w psychice człowieka ewoluuje od obiektu fascynacji do źródła pierwotnego lęku. Początkowe postrzeganie śmierci jako „pięknej” i „ponętnej” odnosi się do psychologicznego mechanizmu, w którym to, co nieznane i ostateczne, może pociągać. Jest to rodzaj romantycznego, wręcz estetycznego podejścia do transcendencji, gdzie śmierć jawi się jako wyzwolenie, ucieczka od cierpienia lub po prostu intrygująca granica ludzkiego doświadczenia. W ten sposób jednostka, być może zmagająca się z egzystencjalnym niepokojem, fantazjuje o śmierci jako o atrakcyjnej alternatywie.

Jednakże, moment, w którym podmiot próbuje „zbliżyć się” do śmierci, zwiastuje radykalną transformację. Z pięknej iluzji, śmierć przeistacza się w „straszliwą” rzeczywistość. Jest to psychologiczny moment konfrontacji z nieuchronnością i nieodzownością końca. Obraz „kościanej, strasznej” postaci, cuchnącego całunu i pustych oczodołów symbolizuje urealnienie pierwotnych lęków związanych z rozkładem, niebytem i utratą tożsamości. Te obrazy, głęboko zakorzenione w kulturowych archetypach śmierci, aktywują w podświadomości człowieka pierwotny lęk przed zniszczeniem ciała i zanikiem świadomości. „Puste doły twych oczu”, które patrzą „jak otchłań, jak przepaść”, to potężna metafora nihilizmu – lęku przed absolutną pustką i brakiem sensu, które śmierć może przynieść.

wróbelek

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.

Zmiana perspektywy z „nie wzywasz mnie, ale czekasz na moje wezwanie” to kluczowy element psychologiczny. Początkowa fascynacja śmiercią oznaczała, że podmiot próbował ją kontrolować, upodabniać ją do pociągającego obiektu pożądania. Teraz jednak, śmierć przyjmuje rolę niezależnego bytu, który cierpliwie oczekuje na decyzję podmiotu. To odzwierciedla dojrzewanie do świadomości, że śmierć nie jest wyłącznie fantazją, ale zewnętrzną, niezależną siłą, na którą człowiek w końcu musi odpowiedzieć. „Kościane twoje ręce owiną mi głowę, cuchnący twój całun padnie mi na oczy, z chrzęstem szkieletu przysuniesz się ku mnie” to apogeum lęku – fizyczna i nieunikniona inwazja śmierci, która obezwładnia zmysły i odbiera wszelką kontrolę. Poczucie bezsilności i obrzydzenia (cuchnący całun) jest tu wszechogarniające, a wizja chrzęstu szkieletu podkreśla brutalność i ostateczność procesu. Cały cytat jest więc psychologiczną podróżą od idealizacji i romantyzacji śmierci, poprzez jej urealnienie, aż do pierwotnego, egzystencjalnego lęku przed jej nieuchronną i wstrząsającą naturą.