
Nie ma rozkoszniejszego oszołomienia nad to, które daje nieograniczona władza.
Nieograniczona władza przynosi euforyczne oszołomienie, zaspokajając pragnienie omnipotencji, ale niosąc ze sobą ryzyko moralnego upadku.
Cytat Aleksieja Tołstoja: „Nie ma rozkoszniejszego oszołomienia nad to, które daje nieograniczona władza”, przenika do najgłębszych zakamarków ludzkiej psychiki i filozofii bytu. Mówi o apogeum doświadczenia, niepowtarzalnej euforii, która wynika z totalnej kontroli i dominacji.
Z psychologicznego punktu widzenia, to zdanie dotyka pożądania autonomii i omnipotencji, które są fundamentalnymi ludzkimi dążeniami. Już w dzieciństwie, w psychice człowieka rodzi się pragnienie kontroli nad otoczeniem, które następnie w dorosłości ewoluuje w bardziej złożone formy. Uzyskanie nieograniczonej władzy symbolizuje wyzwolenie z wszelkich ograniczeń zewnętrznych, ale przede wszystkim wewnętrznych. To stan, w którym podmiot staje się swego rodzaju demiurgiem własnej rzeczywistości, mogącym kształtować ją wedle własnej woli. Taka perspektywa uruchamia ośrodki nagrody w mózgu, wywołując intensywne uczucie przyjemności i spełnienia. Istnieje tu silny związek z koncepcją narcystycznego rozszerzenia jaźni, gdzie władza staje się przedłużeniem ego, dając poczucie bezgranicznej ważności i niezniszczalności. Tołstoj używa słowa „oszołomienie”, które idealnie oddaje stan upojenia, wręcz ekstazy, gdzie świadomość zostaje nieco zatarta przez wszechogarniające uczucie triumfu i bezkarności.

Przeszłość kształtuje Twoje relacje, dorosłe wybory i poczucie własnej wartości. Czas je uzdrowić 🤍
Filozoficznie, cytat ten zderza się z pytaniem o naturę ludzką i jej skłonność do przekraczania granic. Czy wolność absolutna prowadzi do samookreślenia i realizacji, czy też do samozniszczenia? Historia wielokrotnie pokazywała, że nieograniczona władza często prowadzi do degeneracji moralnej i etycznej. Upojenie kontrolą może zaciemnić osąd, znieczulić na konsekwencje decyzji i prowadzić do tyranii. To ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem absolutnej władzy, która, choć początkowo euforyczna, może prowadzić do alienacji i autorytarnych tendencji, niszcząc zarówno świat rządzącego, jak i tych podległych jego woli. Ostatecznie, to nieograniczone oszołomienie jest również formą ucieczki od odpowiedzialności i ciężaru sumienia, zamykając jednostkę w iluzji wszechmocy.