
Wojna ludzi nie rodzi, ale gubi.
Wojna niszczy ludzi psychicznie i moralnie, zamiast ich kształtować. Powoduje traumę, degraduje wartości, prowadząc do utraty człowieczeństwa.
Aksjomat Degeneracji w Okowach Wojny: Analiza Cytatu „Wojna ludzi nie rodzi, ale gubi”
Cytat Franciszka Birkowskiego, „Wojna ludzi nie rodzi, ale gubi”, rezonuje z głęboką prawdą psychologiczną i filozoficzną, wskazując na fundamentalną destrukcyjną naturę konfliktów zbrojnych w odniesieniu do kondycji ludzkiej. Jest to twierdzenie akcentujące nie tyle fizyczne unicestwienie, co raczej erozję moralną, psychiczną i społeczną, która jest nieodłącznym elementem wojny.
Z perspektywy psychologicznej, wojna jest doświadczeniem traumatycznym w skali makro i mikro. Na poziomie jednostki, zamiast „rodzić” (czyli kreować wartości, rozwijać tożsamość w pozytywnym sensie), wojna prowadzi do dezintegracji osobowości. Żołnierze, a także cywile, są wystawieni na ekstremalny stres, zagrożenie życia, utratę bliskich, co skutkuje zespołem stresu pourazowego (PTSD), depresją, lękami oraz moralnym wyczerpaniem. Instynkt samozachowawczy często wypiera moralne hamulce, prowadząc do aktów przemocy, które w normalnych warunkach byłyby nie do pomyślenia. W tym sensie, wojna nie tyle „gubi” ludzi fizycznie, co moralnie i psychicznie, przekształcając ich wewnętrzny świat w gruzowisko.

Nie musisz już wybuchać ani udawać, że nic Cię nie rusza.
Zrozum, co naprawdę stoi za gniewem, lękiem czy frustracją i naucz się nimi zarządzać, zamiast pozwalać, by rządziły Tobą.
Filozoficznie, cytat ten uderza w romantyczne wizje wojny jako szkołę charakteru, która miałaby hartować ducha i ujawniać heroizm. Birkowski odrzuca taką idealizację, stawiając tezę, że wojna, zamiast wzmacniać, osłabia fundamenty człowieczeństwa. W warunkach skrajnej deprywacji i chaosu, wartości takie jak empatia, współczucie czy solidarność często ulegają erozji, zastąpione przez cynizm, agresję i bezwzględność. Wojna zatem nie tylko niszczy materialne aspekty życia, ale przede wszystkim dewastuje wewnętrzny świat człowieka, jego poczucie sensu, godności i więzi społecznych, prowadząc do głębokiego rozczarowania i utraty wiary w naturę ludzką.
Zatem, „wojna ludzi nie rodzi, ale gubi” to pesymistyczny, lecz realistyczny osąd, który podkreśla jej fundamentalnie antyrozwojowy i destrukcyjny charakter dla jednostki i społeczeństwa.