„To droga do lepszego kontaktu z samym sobą, do większej troski o zdrowie i o to, co naprawdę ważne.”
Przeczytaj, co o kursie piszą uczestnicy, którzy doświadczyli pozytywnej zmiany:
Moja historia:
Przez lata byłem całkowicie skupiony na pracy i budowaniu kariery. Każdy dzień był wyścigiem – kolejne projekty, kolejne cele, kolejne tytuły. Zapomniałem o tym, że oprócz bycia pracownikiem i liderem, jestem też mężem, ojcem i przede wszystkim – człowiekiem. Ciało traktowałem wyłącznie jako narzędzie do realizacji ambicji, nigdy jako przestrzeń, o którą powinienem zadbać.
Kiedy w moim życiu nałożyły się poważne problemy zdrowotne w rodzinie i kłopoty zawodowe, poziom stresu urósł do granic możliwości. Czułem, że staję się coraz trudniejszy – i dla bliskich, i dla siebie. Wtedy zdecydowałem się na kurs Strefa Mindfulness, z nadzieją, że znajdę w nim spokój i nauczę się żyć bardziej świadomie.
W wyniku praktyki zaleconej w jednym z modułów – ćwiczenia, które miało pomóc mi lepiej wsłuchać się w swoje ciało – wydarzyło się coś, co zmieniło moje życie. Wyczułem guza na jądrze. Badania potwierdziły nowotwór. To był moment ogromnego szoku, ale też wdzięczności – bo dzięki uważności udało się go wykryć stosunkowo wcześnie.
Dziś wiem jedno: uważność może uratować życie. Dla mnie mindfulness nie jest już tylko narzędziem do wyciszenia umysłu – to droga do lepszego kontaktu z samym sobą, do większej troski o zdrowie i o to, co naprawdę ważne.
Nauczyłem się czerpać wyraźnie większą satysfakcję z większości codziennych czynności takich jak praca, trening czy nauka. Od teraz wykonuję je z mniejszym oporem. Odzyskałem sporo energii dzięki pozbyciu się uczucia ciągłego przytłoczenia myślami i analizowania różnych, często negatywnych, scenariuszy zdarzeń.
Rzeczywistość nabrała smaku, barw… Piękno codzienności, bez zbędnych napięć, pędu myśli. Wspaniałe doświadczenie.















