×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: Janusz Korczak - Niewygodnie być małym. Ciągle trzeba…
Niewygodnie być małym. Ciągle trzeba głowę zadzierać do góry. Wszystko się dzieje gdzieś wysoko, nad tobą. Czuję się człowiek jakby mniej ważny, poniżony, słaby jakiś i zagubiony. Może dlatego lubimy stać przy dorosłych, kiedy oni siedzą: wtedy możemy widzieć ich oczy.
Janusz Korczak

Korczak ukazuje świat dziecka jako zdominowany, skąd wynikają poczucie niższości i pragnienie równego, empatycznego kontaktu.

Głębokie spojrzenie na perspektywę dziecka według Korczaka

Cytat Janusza Korczaka, „Niewygodnie być małym. Ciągle trzeba głowę zadzierać do góry. Wszystko się dzieje gdzieś wysoko, nad tobą. Czuję się człowiek jakby mniej ważny, poniżony, słaby jakiś i zagubiony. Może dlatego lubimy stać przy dorosłych, kiedy oni siedzą: wtedy możemy widzieć ich oczy.”, to niezwykle przenikliwe studium kondycji dziecka, będące zarówno fenomenologicznym opisem jego doświadczeń, jak i głęboką refleksją nad społeczną i egzystencjalną pozycją najmłodszych.

Z perspektywy filozoficzno-psychologicznej, Korczak wnika w domenę cielesności i jej wpływu na percepcję świata. Bycie „małym” nie jest tu jedynie atrybutem fizycznym, lecz staje się metaforą ograniczonej sprawczości i zależności. Fizyczne podniesienie głowy symbolizuje ciągłe dążenie do zrozumienia i objęcia wzrokiem świata, który z natury rzeczy jest poza zasięgiem. To stałe napięcie w karku – dosłowne i metaforyczne – ilustruje wysiłek, jaki dziecko musi wkładać w poznanie i interakcję z dominującym otoczeniem dorosłych. „Wszystko się dzieje gdzieś wysoko, nad tobą” odnosi się do struktury władzy i hierarchii, w której dziecko naturalnie zajmuje niższą pozycję. Decyzje, komunikacja, centrum uwagi – wszystko to odbywa się „ponad” nim, sprawiając, że czuje się wykluczone lub marginalizowane.

Uczucie „mniej ważnego, poniżonego, słabego i zagubionego” to prosta, aczkolwiek poruszająca diagnoza emocjonalnych konsekwencji tej nierównej pozycji. Brak sprawczości i ciągłe poczucie niższości prowadzi do obniżenia samooceny i poczucia zagubienia w świecie, który wydaje się nieprzewidywalny i niezależny od jego woli. Korczak podkreśla tu subtelność, z jaką ta niższość jest wbudowana w codzienne interakcje dorosłych z dziećmi, często niezamierzenie, ale z realnymi skutkami dla psychiki dziecka.

Fragment o staniu przy dorosłych, gdy ci siedzą, jest mistrzowskim ukazaniem potrzeby bliskości, równości w spojrzeniu i autentycznego kontaktu. „Wtedy możemy widzieć ich oczy” nie jest jedynie chęcią zobaczenia twarzy, lecz metaforą pragnienia empatii, zrozumienia i uznania. Oczy są zwierciadłem duszy, a możliwość spojrzenia dorosłemu w oczy oznacza dla dziecka możliwość nawiązania prawdziwej, partnerskiej relacji, w której głos dziecka i jego perspektywa są traktowane poważnie. To pragnienie bycia widzianym i słyszanym w pełni, jako podmiot, a nie tylko przedmiot opieki. Korczak, jako orędownik praw dziecka, genialnie demaskuje tu potrzebę zniwelowania symbolicznej i fizycznej bariery między światem dorosłych a światem dziecięcym, aby umożliwić wzajemne zrozumienie i szacunek.