
Człowiek bardzo się uskarża przy każdym bólu, a tak rzadko się cieszy gdy go nie czuje.
Człowiek łatwo narzeka na ból, lecz rzadko docenia błogosławieństwo jego braku, adaptując się do komfortu i skupiając na negatywnych bodźcach.
Głębokie spójrzenie na asymetrię ludzkiego doświadczenia bólu i przyjemności
Cytat Georga Christopha Lichtenberga dotyka fundamentalnej asymetrii w ludzkim doświadczeniu bólu i przyjemności, zjawiska głęboko zakorzenionego zarówno w naszej biologii, jak i w psychice. Z perspektywy
filozoficznej, można go interpretować jako rodzaj
hedonicznego paradoksu. Filozofowie od starożytności, od Epikura po współczesnych analityków szczęścia, zastanawiali się nad naturą przyjemności i cierpienia. Sformułowanie Lichtenberga podkreśla, że brak cierpienia, choć jest warunkiem niezbędnym do dobrostanu, rzadko jest postrzegany jako samodzielna radość. Dlaczego tak się dzieje? Można to powiązać z psychologicznymi mechanizmami adaptacji i habituacji.
Z punktu widzenia
psychologii, to zjawisko jest wielowymiarowe. Po pierwsze, mamy do czynienia z
asymetrią uwagi. Ludzki umysł jest ewolucyjnie zaprogramowany do szybkiego wykrywania i reagowania na zagrożenia i dyskomfort. Ból, czy to fizyczny, czy emocjonalny, jest sygnałem alarmowym, który wymaga naszej natychmiastowej uwagi i działania. Jego brak jest stanem bazowym, neutralnym, na który nie zwracamy świadomej uwagi, dopóki nie zostanie on przerwany cierpieniem. To trochę jak oddychanie – uświadamiamy sobie je najczęściej wtedy, gdy mamy z nim problem.
Po drugie, działa tu
fenomen habituacji (adaptacji sensorycznej i emocjonalnej). Kiedy ból ustępuje, początkowa ulga może prowadzić do krótkotrwałej radości, ale szybko adaptujemy się do tego nowego, komfortowego stanu. Staje się on normą, a nasza świadomość szybko przenosi się na inne bodźce lub oczekiwania. Nieustanne odczuwanie radości z braku bólu wymagałoby ciągłego porównywania obecnego stanu z przeszłym cierpieniem, co jest wyczerpujące i nieefektywne ewolucyjnie.

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
Po trzecie, na głębszym poziomie, cytat Lichtenerga odzwierciedla
tendencję do negatywnych tendencyjności (negativity bias). Badania psychologiczne konsekwentnie pokazują, że negatywne doświadczenia mają silniejszy wpływ na naszą psychikę niż pozytywne o podobnej intensywności. Utrata 100 złotych boli bardziej niż radość z ich znalezienia. Podobnie, ból jest bardziej intensywnym i pamiętnym doświadczeniem niż neutralny stan jego braku. To ewolucyjna strategia, która zapewniała przetrwanie: lepiej zapamiętać i unikać zagrożeń niż cieszyć się każdym momentem bezpieczeństwa.
W gruncie rzeczy, Lichtenberg zręcznie uchwycił istotę ludzkiej zdolności do
niedoceniania normalności i
podkreślania anormalności (dyskomfortu). Wartość „nieodczuwania cierpienia” staje się widoczna dopiero po jego doświadczeniu. Jest to nie tylko obserwacja, ale i wyzwanie: czy możemy świadomie pielęgnować wdzięczność za stan braku cierpienia i cieszyć się nim tak samo, jak narzekamy na jego obecność? To jest pytanie, które rezonuje z praktykami uważności i psychologii pozytywnej, które próbują przekierować naszą uwagę na to, co jest, a nie tylko na to, czego brakuje lub co boli.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!