×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: ks. Jan Twardowski - Miłości się nie szuka. Jest…
Miłości się nie szuka. Jest albo jej nie ma.
ks. Jan Twardowski

Miłość to stan bycia, a nie obiekt poszukiwania; albo jest, albo jej nie ma, jako spontaniczny dar, nie rezultat wysiłku.

Miłości się nie szuka. Jest albo jej nie ma. - Analiza Filozoficzno-Psychologiczna

Słowa księdza Jana Twardowskiego stanowią głęboką refleksję nad naturą miłości, która wykracza poza czysto romantyczne czy emocjonalne rozumienie, wnikając w sferę ontologii i psychologii egzystencjalnej. Cytat ten sugeruje, że miłość nie jest jedynie rezultatem aktywnego poszukiwania, wysiłku czy budowania, lecz raczej stanem bycia, podstawową modalnością doświadczania świata i relacji. Z perspektywy filozoficznej, można by powiedzieć, że Twardowski odwołuje się do platońskiej koncepcji miłości jako anamnezy – przypomnienia sobie czegoś, co już w nas istnieje, do czegoś, co jest nam wrodzone. Nie jest to coś, co zdobywamy, lecz coś, co w pewnym momencie rozpoznajemy lub co zostaje nam dane.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?

Psychologicznie, to stwierdzenie uwalnia nas od presji aktywnego „szukania” miłości jako przedmiotu czy celu. Zamiast tego, kładzie nacisk na otwartość na jej zaistnienie. Wielu ludzi doświadcza frustracji w próbach znalezienia idealnego partnera czy idealnej miłości, traktując ten proces jako zadanie do wykonania. Twardowski zdaje się sugerować, że takie podejście jest nieefektywne, bo miłość, autentyczna i głęboka, nie jest czymś, co można wykreować na siłę poprzez algorytmy randkowe czy listę idealnych cech. Jest fenomenem, który albo się objawia, albo nie. To również wskazuje na jej spontaniczny i nieprzewidywalny charakter. Miłość autentyczna często pojawia się w momentach nieoczekiwanych, z osobami, które początkowo nie pasują do naszych „idealnych” kryteriów.

Ksiądz Twardowski akcentuje dychotomię: „jest albo jej nie ma”. To zero-jedynkowe ujęcie podkreśla jej integralność i niepodzielność. Nie ma „trochę” miłości, nie ma „prawie” miłości. Jeśli prawdziwa miłość jest obecna, to napełnia całe doświadczenie, wpływa na sposób patrzenia na drugiego człowieka i na świat. Jeśli jej nie ma, to wszystkie próby stworzenia jej na siłę kończą się imitacją, powierzchownością, a w konsekwencji – poczuciem pustki lub oszustwa. Ta perspektywa może być wyzwalająca, ponieważ zwalnia z poczucia winy czy nieadekwatności za to, że „nie znajdujemy” miłości. Zamiast tego, skłania do refleksji nad własną gotowością na jej przyjęcie i nad tym, czy nie blokujemy jej spontanicznego pojawienia się poprzez nadmierne oczekiwania czy kontrolę. Prawdziwa miłość, w ujęciu Twardowskiego, jest zatem gracją, darem, który przyjmujemy, a nie nagrodą za wysiłek.

wróbelek

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.