
Zakochani są jak szaleńcy.
Zakochanie to intensywny stan emocjonalny, porównywalny do szaleństwa przez idealizację i irracjonalność, spowodowany chemią mózgu.
Zakochani są jak szaleńcy – głębokie ujęcie ludzkiego doświadczenia
Aforyzm Plauta, że „Zakochani są jak szaleńcy”, zdaje się w swej prostocie ujmować niezwykłą głębię psychologicznych i filozoficznych wymiarów ludzkiego doświadczenia miłosnego. Z perspektywy psychologii, to krótkie zdanie odnosi się do stanu, w którym zakochany umysł i emocje ulegają transformacji, często wykraczającej poza racjonalne i utarte schematy. Nie chodzi tu oczywiście o szaleństwo w sensie klinicznej psychopatologii, lecz o stan umysłu charakteryzujący się intensywnością, utratą dystansu, a czasem wręcz irracjonalnością.
Psychologicznie, zakochanie jest często określane jako stan zmienionej świadomości. W mózgu osoby zakochanej aktywują się obszary odpowiedzialne za nagrodę, motywację i euforię, takie jak kora przedczołowa, jądro półleżące i układ limbiczny. Wydzielane są neuroprzekaźniki, takie jak dopamina, noradrenalina i fenyloetyloamina (PEA), które odpowiadają za poczucie intensywnego szczęścia, podniecenia, a także za zmniejszoną zdolność krytycznej oceny. To właśnie ta chemiczna burza sprawia, że zakochani jawią się jako „szaleńcy” – ich postrzeganie świata, samych siebie i ukochanej osoby ulega zniekształceniu. Idealizacja partnera, pomijanie jego wad, irracjonalne poświęcenia, a nawet obsesyjne myśli o ukochanym – to wszystko są psychologiczne korelaty tego „szaleństwa”.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?
Poznaj mechanizmy, które kształtują Cię od dzieciństwa.
Odzyskaj władzę nad sobą i stwórz przestrzeń dla nowych relacji – z matką, córką, światem i samą sobą 🤍
Kontekst antyczny, w którym Plaut wypowiedział te słowa, dodatkowo podkreślał ten wymiar. W starożytności, namiętność była często postrzegana jako siła zewnętrzna, niemal boska interwencja, która przejmowała kontrolę nad człowiekiem. Stąd porównanie do szaleństwa, czyli utraty kontroli nad sobą. Filozoficznie, można interpretować to jako kwestionowanie autonomii jednostki w obliczu potężnej siły miłości. Czy zakochany jest wolny w swoich wyborach, czy raczej porywany przez emocje i biologiczne impulsy? To pytanie rezonuje z dylematami filozoficznymi dotyczącymi wolnej woli i determinizmu.
Cytat Plauta służy również jako przestroga: intensywność zakochania może prowadzić do nieprzemyślanych decyzji i utraty obiektywizmu. Psychologicznie, świadomość tego „szaleństwa” jest kluczowa dla zdrowego rozwoju relacji, umożliwiając stopniowe przejście od euforii i idealizacji do głębszej, bardziej realistycznej miłości, opartej na wzajemnym szacunku i akceptacji. W istocie, Plaut przypomina nam, że zakochanie to stan wyjątkowy, który, choć piękny i intensywny, wymaga od nas refleksji i samoświadomości, aby nie zatracić się w nim całkowicie.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!