
Na zdrowy rozum - wymagać od człowieka, aby nie zajmował się sobą, nie przejmował się sobą i krótko mówiąc, nie uważał siebie za siebie, może tylko wariat. (...) Ja jestem... Ja jestem najważniejszym i bodaj jedynym moim problemem (...).
Gombrowicz podkreśla, że skoncentrowanie się na sobie jest naturalne i niezbędne. Próba odcięcia od własnego 'ja' jest absurdalna, prowadzi do psychicznych trudności.
Cytat Witolda Gombrowicza uderza w samo serce ludzkiej kondycji, stawiając czoła powszechnym, często nieświadomym, oczekiwaniom społecznym dotyczącym zdystansowania się od własnego “ja”. Z perspektywy psychologicznej, Gombrowicz dotyka fundamentalnego aspektu naszej psychiki: nieuniknionej centralności własnego doświadczenia.
Kwestia „nie uważać siebie za siebie” to nic innego jak próba tłumienia egocentryzmu rozwojowego, który choć w dorosłości powinien ewoluować w bardziej złożone formy, nigdy nie znika całkowicie. Jesteśmy wyposażeni w mechanizmy poznawcze i emocjonalne, które naturalnie skupiają się na naszym dobrostanie, naszych potrzebach, naszych perspektywach. To nie jest kwestia egoizmu w pejoratywnym sensie, lecz podstawowa funkcja przetrwania i adaptacji.
Gombrowicz, nazywając to „szaleństwem”, trafnie wskazuje na absurdalność oczekiwania, że człowiek może odciąć się od swojej subiektywności. W psychoterapii często widać, jak próby ignorowania własnych uczuć, potrzeb czy przekonań prowadzą do dysonansu poznawczego, frustracji, a nawet poważnych zaburzeń. Tłumienie „ja” nie sprawia, że ono znika, lecz jedynie, że staje się ono bardziej opresyjne, działając z podświadomości.

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
Kluczowe zdanie: „Ja jestem... Ja jestem najważniejszym i bodaj jedynym moim problemem” doskonale oddaje egzystencjalne obciążenie, jakim jest świadomość własnego istnienia. W kontekście psychologii egzystencjalnej, to „ja” jest punktem odniesienia dla wszystkich lęków, pragnień, sensów i braków. Nasze unikalne doświadczenie świata, nasze dążenia, nasze wewnętrzne konflikty – to wszystko staje się „problemem” w sensie wyzwania do zrozumienia i zintegrowania.
Gombrowicz nie nawołuje do narcyzmu, lecz do autentyczności i samoświadomości. Zrozumienie, że jesteśmy centrum własnego wszechświata, jest pierwszym krokiem do dojrzałego radzenia sobie z sobą i ze światem. To akceptacja faktu, że przed poznaniem i zajęciem się „innymi” musimy najpierw poznać i zająć się „sobą”. Ignorowanie tej prawdy prowadzi do formowania się fałszywego ja, które jest bardziej dostosowane do oczekiwań zewnętrznych niż do wewnętrznej prawdy jednostki.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!