
Złe niewątpliwie jest tylko jedno: krzywda bliźniego. Człowiek - jest to rzecz święta, której krzywdzić nikomu nie wolno. Wyjąwszy krzywdy bliźniego, wolno każdemu czynić, co chce.
Krzywdzenie bliźniego to jedyne bezwzględne zło. Człowiek jest świętością, a wolność kończy się, gdzie zaczyna się krzywda.
Cytat Stefana Żeromskiego, pozornie prosty w swej deklaracji, otwiera głęboką przestrzeń refleksji na temat etyki, ludzkiej natury i społecznego kontraktu. Jego rdzeń, „Złe niewątpliwie jest tylko jedno: krzywda bliźniego”, stanowi fundamentalny aksjomat humanizmu, stawiając dobro drugiego człowieka jako nienaruszalną wartość graniczną. Z psychologicznego punktu widzenia, ta myśl rezonuje z teoriami rozwoju moralnego, takimi jak koncepcje Kohlberga, gdzie empatia i perspektywa drugiego stanowią kamień węgielny etycznego postrzegania świata. Krzywdzenie bliźniego jest tutaj nie tylko aktem moralnego potępienia, ale także psychologicznym naruszeniem podstawowych potrzeb człowieka – potrzeby bezpieczeństwa, zaufania, przynależności. Akt krzywdzenia, czy to fizycznego, emocjonalnego czy psychicznego, prowadzi do traumy, lęku, poczucia odrzucenia i uszczerbku na tożsamości, co z kolei blokuje samorealizację i zdrowy rozwój jednostki.
Dalsza część cytatu, „Człowiek – jest to rzecz święta, której krzywdzić nikomu nie wolno”, podnosi rangę jednostki do poziomu sakralnego, niezależnie od jej cech, statusu czy działań. To postulat bezwarunkowego szacunku, który w psychologii przekłada się na koncepcje takie jak bezwarunkowe pozytywne poważanie Carol Rogersa. Uznanie człowieczeństwa za „święte” oznacza przyjęcie, że każda istota ludzka posiada wewnętrzną wartość, która nie może być uzależniona od oceny zewnętrznej. Jest to sprzeciw wobec redukowania człowieka do funkcji, narzędzia czy obiektu, co często prowadzi do dehumanizacji i, w konsekwencji, do krzywdzenia. Odmowa krzywdzenia staje się zatem nie tylko aktem moralnym, ale i psychologiczną ochroną przed autodestrukcyjnymi mechanizmami obniżania wartości własnej i innych.

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
Ostatnie zdanie, „Wyjąwszy krzywdy bliźniego, wolno każdemu czynić, co chce.”, jest zarówno wyzwaniem, jak i wyzwoleniem. Sugeruje, że wolność jednostki, jej autoekspresja i dążenie do realizacji własnych pragnień, jest ograniczona jedynie przez szacunek dla integralności drugiego. W psychologii, ta myśl koresponduje z koncepcjami wolności i odpowiedzialności egzystencjalistycznej. Człowiek ma prawo do samostanowienia i decydowania o swoim życiu, o ile nie narusza to granic drugiej osoby. To paradoksalne połączenie indywidualnej wolności z fundamentalną odpowiedzialnością stwarza ramę dla zdrowego rozwoju psychicznego i społecznego. Oznacza to, że prawdziwa wolność nie jest brakiem ograniczeń, lecz świadomym wyborem działań, które nie prowadzą do destrukcji innych, a tym samym, w dłuższej perspektywie, do destrukcji samego siebie i wspólnoty. Cytat Żeromskiego wzywa do świadomego wyboru odpowiedzialności, która stanowi fundament autentycznej wolności i moralności.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!