×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: Antoine de Saint-Exupéry - Przychodzi taka pora, kiedy nie…
Przychodzi taka pora, kiedy nie żądasz niczego. Ani ust, ani uśmiechu, ani miękkich ramion, ani oddechu jej obecności. Wystarcza, że Ona jest.
Antoine de Saint-Exupéry

Dojrzała miłość, gdzie obecność ukochanej osoby wystarcza, przekracza pragnienia i oczekiwania, symbolizując głęboką akceptację egzystencji.

Głęboka Prawda o Miłości i Akceptacji

Cytat Antoine de Saint-Exupéry’ego – „Przychodzi taka pora, kiedy nie żądasz niczego. Ani ust, ani uśmiechu, ani miękkich ramion, ani oddechu jej obecności. Wystarcza, że Ona jest.” – jest poetyckim uchwyceniem głębokiej transformacji, jaka zachodzi w relacjach międzyludzkich, szczególnie w miłości. Z perspektywy psychologii humanistycznej i egzystencjalnej, odzwierciedla on przejście od miłości opartej na potrzebach i projekcjach do miłości bezinteresownej i bezwarunkowej. Na początku relacji często poszukujemy w drugiej osobie zaspokojenia naszych pragnień – bliskości fizycznej (usta, ramiona), potwierdzenia (uśmiech), poczucia bycia ważnym (oddech jej obecności). Są to naturalne i zdrowe w pewnym zakresie potrzeby, jednak ich nadmierna dominacja może prowadzić do związku opartego na deficytach, gdzie partner jest postrzegany przede wszystkim jako źródło gratyfikacji, a nie jako samodzielna istota.

„Przychodzi taka pora” – ta fraza sugeruje nieuchronny proces dojrzewania i ewolucji. To moment, w którym ego ustępuje miejsca głębszej akceptacji. Przechodzimy od etapu, w którym druga osoba jest niejako środkiem do celu (do zaspokojenia naszych potrzeb), do etapu, w którym staje się *celem samym w sobie*. Jest to wyraz dojrzałej miłości, która transcenduje fizyczność i wszelkie oczekiwania. Nie chodzi już o to, *co* druga osoba może mi dać, ale o to, *kim* jest. Psychologicznie, jest to wyzwolenie z sideł własnych projekcji i idealizacji. Zamiast widzieć w partnerze lustro naszych pragnień, zaczynamy widzieć go w pełni jego autentyczności, z jego zaletami i wadami, a co najważniejsze – z jego niezbywalnym prawem do *bycia*. Jest to również wyraz poczucia wewnętrznego spełnienia, które nie bazuje już na tym, co zewnętrzne. Kiedy „wystarcza, że Ona jest”, to znaczy, że nasza wewnętrzna przestrzeń została wypełniona do tego stopnia, że nie potrzebujemy już od drugiej osoby „czegoś” zewnętrznego, aby poczuć się kompletni. Jej istnienie – samo w sobie – staje się źródłem głębokiego spokoju, radości i ukojenia.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?

Filozoficznie, cytat ten dotyka koncepcji *Dasein* (Heideggerowskiego bycia-w-świecie) i akceptacji drugiego podmiotu jako bytu niezależnego. To zaprzeczenie redukowania drugiego człowieka do sumy jego funkcji czy cech. To uznanie dla jego fundamentalnej egzystencji, która jest wystarczająca. Jest to afirmacja esencji, a nie powierzchowności. W kontekście relacji, oznacza to najwyższy poziom zaufania i intymności, gdzie obecność drugiej osoby jest tak wszechogarniająca i ważna, że każdy dodatkowy element staje się zbędny. To wyraz miłości agapé – miłości duchowej, bezwarunkowej, która transcenduje Eros (miłość zmysłową) i Philia (miłość przyjacielską).