
Kobiety są jak papierosy: najpierw palą się bardzo dobrze, ale na koniec cała trucizna zbiera się w ustniku.
Cytat Shawa to psychologiczna metafora idealizacji i rozczarowań w relacjach; początkowa fascynacja ustępuje goryczy, symbolizując niezaspokojone oczekiwania i ulotność przyjemności.
Parabola Shaw'a o ulotności i rozczarowaniu
Cytat George'a Bernarda Shawa, iż „Kobiety są jak papierosy: najpierw palą się bardzo dobrze, ale na koniec cała trucizna zbiera się w ustniku”, jest zaskakująco złożoną i prowokacyjną metaforą, która oferuje głęboki wgląd w męską percepcję relacji, upływu czasu i rozczarowania. To nie tylko komentarz o kobietach, ale przede wszystkim o oczekiwaniach, projekcjach i niezrealizowanych pragnieniach.
Na poziomie psychologicznym, Shaw, używając analogii do papierosa, odnosi się do początkowego etapu zauroczenia i idealizacji. Kobieta jest tu przedstawiana jako obiekt pożądania, źródło przyjemności, wręcz euforii – „pali się bardzo dobrze”. Ten „ogień” symbolizuje pasję, namiętność, a także idealizowane cechy, które mężczyzna przypisuje swojej partnerce na początku związku. To faza, w której mechanizmy obronne i idealizacja działają na pełnych obrotach, tworząc obraz doskonałości, który często jest oderwany od rzeczywistości. To także moment, w którym projektuje się na kobietę swoje własne niezrealizowane potrzeby i fantazje, oczekując, że to ona je zaspokoi.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?
Poznaj mechanizmy, które kształtują Cię od dzieciństwa.
Odzyskaj władzę nad sobą i stwórz przestrzeń dla nowych relacji – z matką, córką, światem i samą sobą 🤍
Jednak, jak każdy papieros, kobieta w tej metaforze ma swój koniec. „Trucizna zbiera się w ustniku” odzwierciedla akumulację negatywnych doświadczeń, rozczarowań i frustracji, które narastają w miarę upływu czasu w związku. Ustnik, będący końcowym elementem, przez który wszystko przechodzi, staje się symbolem goryczy, zużycia i świadomości, że początkowa idealizacja była iluzją. Psychologicznie, może to odnosić się do rozczarowania bliskością, odkrycia niedoskonałości partnerki, czy też poczucia, że związek nie spełnia już początkowych obietnic. Trucizna to także nagromadzenie toksycznych wzorców komunikacji, nieprzepracowanych konfliktów, czy po prostu erozji miłości spowodowanej rutyną i brakiem autentycznej bliskości.
Metafora papierosa sugeruje również ulotność przyjemności i nieuchronność upadku. Tak jak papieros jest spalany, tak i relacja może się wypalić, pozostawiając po sobie jedynie gorzki posmak. Cytat ten może być interpretowany jako wyraz męskiego lęku przed zobowiązaniem, przed utratą wolności, a także przed konfrontacją z własnymi, nieuświadomionymi lękami i niedoskonałościami, które często rzutowane są na partnerkę. W tej perspektywie, „trucizna” to nie tylko defekty kobiety, ale także gorycz wynikająca z własnej niemożności utrzymania początkowej fascynacji i odczuwania wiecznej przyjemności, co jest z natury niemożliwe. Shaw w ten sposób prowokuje do refleksji nad cyklicznością relacji, ich entropią oraz tendencyjnością do idealizacji i późniejszego rozczarowania w dynamicznym procesie wzajemnych oczekiwań.