
Oto charakter kobiet: chcesz czego, one nie chcą; nie chcesz, one chcą.
Ludzie pragną tego, co niedostępne. Chęć posiadania wzrasta, gdy napotykamy opór; pożądanie maleje, gdy coś jest łatwo dostępne.
Głębsze spojrzenie na dynamikę ludzkich relacji
Cytat Terencjusza, na pozór prosty i nieco satyryczny, dotyka głęboko zakorzenionych aspektów psychologii relacji międzyludzkich, a zwłaszcza dynamiki władzy, pożądania i autonomii. Możemy go interpretować jako obserwację ludzkiej tendencji do wartościowania tego, co trudno dostępne, oraz jako komentarz do nieświadomej gry w pogoni i unikanie, która często towarzyszy interakcjom międzypłciowym.
Z perspektywy psychologii, twierdzenie „chcesz czego, one nie chcą; nie chcesz, one chcą” może odnosić się do kilku zjawisk. Po pierwsze, do reaktancji psychologicznej. Ludzie, niezależnie od płci, mają naturalną potrzebę autonomii i kontroli. Kiedy czujemy, że nasza swoboda wyboru jest zagrożona przez czyjeś naciski (czy to otwarte prośby, czy nawet subtelną presję), często instynktownie reagujemy odrzuceniem, nawet jeśli początkowo byliśmy zainteresowani. To, co staje się zbyt łatwo dostępne lub narzucone, traci na swojej atrakcyjności, ponieważ godzi w naszą potrzebę bycia podmiotem, a nie przedmiotem pożądania.
Po drugie, cytat może wskazywać na rolę niedostępności i tajemnicy w budowaniu atrakcyjności. To, co nieosiągalne lub owiane nutą tajemnicy, często wzbudza większe zainteresowanie i pożądanie. Gdy partner staje się zbyt przewidywalny lub jego zainteresowanie nami wydaje się całkowicie pewne, może to skutkować utratą „wyzwania” i spadkiem emocjonalnego zaangażowania. Ten mechanizm jest wzmacniany przez tendencję do deprecjonowania tego, co już posiadamy, a idealizowania tego, czego nam brakuje.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?
Poznaj mechanizmy, które kształtują Cię od dzieciństwa.
Odzyskaj władzę nad sobą i stwórz przestrzeń dla nowych relacji – z matką, córką, światem i samą sobą 🤍
Wreszcie, zdanie Terencjusza może być odczytywane jako obserwacja gier relacyjnych, w których strona mniej zaangażowana, paradoksalnie, zyskuje przewagę. Nie chodzi tu o cyniczną manipulację, lecz o nieświadome procesy, w których ludzie testują granice, poszukują potwierdzenia swojej wartości poprzez czyjeś zainteresowanie, a jednocześnie boją się pełnego zaangażowania. To rodzaj tańca, w którym zmiana ról (raz goniący, raz uciekający) utrzymuje dynamikę i, paradoksalnie, podtrzymuje zainteresowanie.
Filozoficznie, cytat może być postrzegany jako komentarz do ludzkiej ironii bycia – do sprzeczności w naszej naturze i w relacjach, gdzie to, co chcemy, często oddala się, gdy za tym gonimy, a to, co odrzucamy, nagle staje się pożądane. Odsłania on złożoność ludzkiego pożądania, które nie jest prostym ani racjonalnym procesem, lecz splątanym splotem potrzeb psychologicznych, kulturowych wzorców i nieświadomych impulsów. Terencjusz, używając skrótu myślowego, zdołał uchwycić uniwersalną prawdę o naturze ludzkiej, która wciąż rezonuje we współczesnej psychologii relacji.