
Najlepsza kobieta jest ta, o której najmniej mówią.
Kobieta była ceniona za skromność i niewidzialność; bycie niezauważoną chroniło przed krytyką i osądem społecznym, będąc formą kontroli.
Kontekst historyczny i kulturowy
Słowa Tukidydesa, wypowiedziane w starożytnej Grecji, nie mogą być interpretowane w oderwaniu od kontekstu epoki. W IV wieku p.n.e. rola kobiet w społeczeństwie była ściśle określona. Brak dostępu do życia publicznego, polityki czy nawet swobodnej edukacji sprawiał, że ich sfera działania ograniczała się głównie do domu – oikos. Cnota, szczególnie u kobiet z wyższych warstw, często wiązała się z powściągliwością, skromnością i unikaniem rozgłosu. W społeczeństwie, gdzie honor rodziny był najważniejszy, każda negatywna wzmianka o kobiecie, prawdziwa czy fałszywa, mogła go naruszyć.
Wymiar psychologiczny: projekcja i kontrola społeczna
Z psychologicznego punktu widzenia, cytat odzwierciedla głęboko zakorzenione w patriarchacie wzorce kontroli społecznej i projekcji lęków. „Najlepsza kobieta” to ta, która idealnie wpisuje się w narzucone normy: jest niewidzialna, cicha, nie prowokuje żadnych dyskusji. Jej „dobro” nie jest definiowane przez jej wewnętrzne cechy, osiągnięcia czy indywidualność, lecz przez brak jakiejkolwiek negatywnej uwagi z zewnątrz.
Możemy tu dostrzec mechanizm wybiórczej uwagi i potwierdzenia hipotez. Kobieta, która się wyróżniała, czy to inteligencją, asertywnością, czy charyzmą, była potencjalnie zagrożeniem dla ustalonego porządku. Mogliśmy mieć do czynienia z efektem Pigmaliona w drugą stronę – społeczeństwo oczekiwało od kobiet bierności i niewidzialności, a brak tych cech był od razu postrzegany negatywnie. Brak rozgłosu staje się więc synonimem braku powodów do krytyki, a więc i braku „wad” w oczach społeczeństwa.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?
Poznaj mechanizmy, które kształtują Cię od dzieciństwa.
Odzyskaj władzę nad sobą i stwórz przestrzeń dla nowych relacji – z matką, córką, światem i samą sobą 🤍
Co więcej, owo „najmniej mówią” może oznaczać także, że kobieta nie prowokuje plotek, zazdrości, czy nieporozumień. W starożytnej Grecji, jak i w wielu współczesnych kulturach, plotka była potężnym narzędziem kontroli społecznej, zdolnym zrujnować reputację. Kobieta, która potrafiła unikać takich sytuacji, była postrzegana jako rozważna i mądra, a jej „milczenie” miało chronić ją przed osądami i plotkami.
Implikacje współczesne
Mimo upływu wieków, echo tej sentencji pobrzmiewa również w dzisiejszych czasach, choć w znacznie zmodyfikowanej formie. Wciąż spotykamy się z naciskiem na to, by kobiety były „miłe”, „niekonfliktowe”, „nie przesadzały” – czyli, w pewnym sensie, nie prowokowały nadmiernej uwagi, która mogłaby się przerodzić w krytykę. Cytat Tukidydesa jest więc ponurem przypomnieniem o długiej historii dążenia do uciszenia kobiecego głosu i zepchnięcia go na margines społeczny, uznając to za „cnotę”.