
Czyż u kobiet trudno o miłość? Bez namysłu poddają się uczuciom miłosnym, nie uważając na skutki. Dym czczych kadzideł odurza je - rade błąkać się, rade nowe coraz spotykać obiekty.
Borges portretuje kobiecą miłość jako impulsywną i irracjonalną, podatną na iluzje, poszukującą nowych doświadczeń, będącą efektem męskiej projekcji.
Cytat Jorge Luisa Borgesa, choć z dzisiejszej perspektywy może brzmieć archaicznie lub nawet seksistowsko, stanowi fascynujący punkt wyjścia do psychoanalitycznej refleksji nad naturą pragnienia, miłości i kobiecej subiektywności widzianej przez pryzmat męskiej optyki (co jest kluczowe dla Borgesa). Borges, często posługujący się metaforą labiryntu i iluzji, w tym fragmencie zdaje się sondować, a może i konstruować, pewien stereotyp kobiecej psychiki, postrzegający ją jako bardziej podatną na impulsy, mniej racjonalną w obliczu namiętności.
Sformułowanie „bez namysłu poddają się uczuciom miłosnym, nie uważając na skutki” sugeruje pewną irracjonalność, w istocie, narażenie się na niebezpieczeństwo. Z perspektywy psychoanalizy, można by to interpretować jako brak bariery psychicznej – “zasadę przyjemności” dominującą nad “zasadą rzeczywistości”. Kobieta w tym ujęciu jest bardziej bezpośrednio połączona ze sferą popędową (Eros), mniej skłonna do sublimacji czy racjonalizacji swoich pragnień. To niekoniecznie musi być oceniane negatywnie; może symbolizować większą autentyczność, brak hipokryzji, czy też głębsze połączenie z pierwotnymi siłami życiowymi.
Metafora „Dym czczych kadzideł odurza je” odnosi się do iluzji, pozorów, powierzchowności. Kadzidła to często element rytuału, coś, co ma wywołać określony nastrój, ale samo w sobie jest pozbawione substancji. W kontekście miłości oznacza to, że kobiety mogą być zwiedzione przez zewnętrzne uroki, puste obietnice, efemeryczne gesty, a nie przez realną wartość czy głębię. Jest to z kolei komentarz do męskiej manipulacji i tego, jak mężczyźni postrzegają swoją zdolność do uwodzenia.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?
Poznaj mechanizmy, które kształtują Cię od dzieciństwa.
Odzyskaj władzę nad sobą i stwórz przestrzeń dla nowych relacji – z matką, córką, światem i samą sobą 🤍
„Rade błąkać się, rade nowe coraz spotykać obiekty” – ten fragment wskazuje na pewną niestabilność, brak zakorzenienia, a wręcz hedonizm. Z perspektywy psychodynamicznej, mogłoby to być interpretowane jako ciągłe poszukiwanie obiektu miłości, swoiste „powtórzenie” w próbie wypełnienia wewnętrznej pustki lub niezaspokojonego pragnienia. Może to być również odczytane jako pragnienie doświadczania nowości, świeżości, co w kontekście psychologii ewolucyjnej mogłoby odnosić się do poszukiwania różnorodności genetycznej, ale w kontekście jednostkowej psychiki, świadczy raczej o nieustannej, być może kompulsywnej, pogoni za intensywnością uczuć.
Podsumowując, Borgesa cytat nie jest po prostu mizoginiczny. Jest to raczej psychoanalityczna sonda w męską projekcję kobiecości, która jest jednocześnie idealizowana w swojej zdolności do pełnego poddania się miłości, jak i krytykowana za jej rzekomą irracjonalność i powierzchowność. To obraz kobiety jako istoty porywczej, zmysłowej, która w labiryncie uczuć gubi racjonalność, stając się zarówno kusicielką, jak i ofiarą swoich własnych pragnień.