
Nie ma złej młodzieży, są tylko źli wychowawcy.
Młodzież odzwierciedla wychowanie; problemy leżą w metodach opiekunów, nie w inherentnej 'złości' młodych ludzi.
Cytat Antona Makarenki: „Nie ma złej młodzieży, są tylko źli wychowawcy”, choć na pierwszy rzut oka prowokacyjny i zero-jedynkowy, zawiera w sobie głęboką prawdę psychologiczną i filozoficzną dotyczącą odpowiedzialności dorosłych za rozwój młodego człowieka. Z perspektywy psychologii rozwojowej, Makarenko zwraca uwagę na kluczową rolę środowiska i interakcji społecznych w kształtowaniu się osobowości. Młody człowiek, choć posiada indywidualne predyspozycje, jest istotą plastyczną, której proces socjalizacji w znacznym stopniu determinuje jego ścieżki behawioralne i system wartości. Nie tyle jest on z natury „zły”, co raczej reaguje na bodźce i wzorce, które są mu prezentowane.
Z punktu widzenia psychologii społecznej i behawioralnej, cytat ten podkreśla znaczenie modelowania i uczenia się społecznego. Młodzież obserwuje, internalizuje i odtwarza zachowania, które widzi w swoim otoczeniu, zwłaszcza u autorytetów. Jeśli wychowawcy – rozumiani szeroko jako rodzice, nauczyciele, opiekunowie, a nawet całe społeczeństwo – prezentują postawy i wartości niezgodne z oczekiwaniami, nie dostarczają wsparcia, odpowiedniej struktury, jasnych granic czy konstruktywnych sposobów radzenia sobie z wyzwaniami, wówczas nie możemy oczekiwać, że młodzież samoczynnie rozwinie pozytywne cechy. Brak lub niewłaściwa postawa wychowawcza może prowadzić do frustracji, poczucia odrzucenia czy braku sensu, co z kolei może manifestować się poprzez zachowania określane potocznie jako ‘złe’ – agresję, apatię, bunt czy łamanie norm. To nie wewnętrzna „złość” młodzieży, lecz brak odpowiednich narzędzi i wskazówek od opiekunów.

Czy wiesz, że relacje z matką są kanwą
dla wszystkich innych relacji, jakie nawiązujesz w życiu?
Poznaj mechanizmy, które kształtują Cię od dzieciństwa.
Odzyskaj władzę nad sobą i stwórz przestrzeń dla nowych relacji – z matką, córką, światem i samą sobą 🤍
Filozoficznie, cytat wskazuje na koncepcję odpowiedzialności i sprawczości. Przypisywanie winy wychowawcom przenosi akcent z jednostkowej winy młodego człowieka na system i osoby sprawujące nad nim pieczę. Podkreśla to, że dorosłość niesie ze sobą nie tylko przywileje, ale przede wszystkim obowiązki wobec przyszłych pokoleń. Makarenko, jako pedagog i reformator, wierzył w możliwość przekształcania i wychowywania, nawet w trudnych warunkach, co świadczy o jego humanistycznym podejściu i optymizmie pedagogicznym. Uważał, że właściwe metody, troska i spójny system wartości są w stanie odmienić nawet najbardziej zaniedbaną młodzież, bo źródło problemu zawsze tkwi w niedoskonałościach systemu wychowawczego, a nie w inherentnej defekcie jednostki.
W kontekście rozwoju, cytat jest przypomnieniem o fundamentalnej zależności młodego człowieka od jakości opieki i edukacji, jaką otrzymuje. Odrzuca koncepcję “zepsutych” dzieci, stawiając raczej pytania o to, co poszło nie tak w procesie wychowawczym. Jest to apel o refleksję nad własną rolą jako dorosłych i o nieustanne doskonalenie metod wychowawczych, by zapewnić młodzieży optymalne warunki do rozwoju.