×

warsztaty online, które zmienią Twoje życie na lepsze
Zaloguj
0

Brak produktów w koszyku.

Cytat: Mieczysław Jastrun - Jest jakiś głos wewnętrzny, który…
Jest jakiś głos wewnętrzny, który słyszą wszyscy poeci, głos ganiący lub pochwalający rzecz doskonałą. Trzeba go umieć usłyszeć lub być mu posłusznym.
Mieczysław Jastrun

Wewnętrzny głos poety to sumienie i intuicja, która gani lub chwali dzieło, dążąc do doskonałości. Trzeba ją słyszeć i być jej posłusznym.

Głos Wewnętrzny jako Echo Duszy i Sumienia Twórcy

Cytat Mieczysława Jastruna: „Jest jakiś głos wewnętrzny, który słyszą wszyscy poeci, głos ganiący lub pochwalający rzecz doskonałą. Trzeba go umieć usłyszeć lub być mu posłusznym” to głęboka psychologiczno-filozoficzna refleksja nad procesem twórczym, naturą ludzkiej świadomości i rolą, jaką odgrywa ona w dążeniu do doskonałości.

W ujęciu psychologicznym, ten „głos wewnętrzny” można interpretować jako manifestację sumienia artysty, jego głęboko zakorzenionych wartości estetycznych, moralnych i egzystencjalnych. Nie jest to jedynie racjonalna ocena dzieła, ale raczej intuicyjne, często podświadome, odczucie jego właściwości. Jest to forma autokrytyki i autowaloryzacji, która wyłania się z samego jestestwa twórcy. W psychologii poznawczej, moglibyśmy mówić o działaniu metakognicji – zdolności do introspekcji i refleksji nad własnymi procesami myślowymi i emocjonalnymi.

Z perspektywy psychologii humanistycznej, szczególnie w nurcie Carla Rogersa, „głos wewnętrzny” jest odzwierciedleniem ja empirycznego, które dąży do samorealizacji i spójności. Pochwała oznacza zgodność dzieła z prawdziwym ja poety, a nagana – dysonans. Dla egzystencjalizmu, słuchanie tego głosu to akt autentyczności, odwagi w konfrontacji z własnymi wartościami i wyborami.

wróbelek

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.

W ujęciu filozoficznym, „głos wewnętrzny” nawiązuje do platońskiej koncepcji Daimonionu Sokratesa – wewnętrznego głosu, który ostrzegał przed błędnymi decyzjami, ale nigdy nie nakazywał bezpośrednio. Jest to przypomnienie o inherentnym dążeniu do prawdy i piękna, które Kant nazwałby imperatywem kategorycznym w sferze estetycznej. To echo ideału, transcendentnej formy doskonałości, którą poeta próbuje uchwycić w swoim dziele.

Głos ten ma podwójną funkcję: gnaniącą i pochwalającą. Funkcja ganiąca jest mechanizmem obronnym przeciwko przeciętności, banialukom i fałszowi. Poprawia, wskazuje na niedoskonałości, zmusza do rewizji i pogłębienia. Jest to bolesne, ale niezbędne sprzężenie zwrotne. Funkcja pochwalna zaś, to moment głębokiej satysfakcji, poczucia spełnienia i zgodności z własną wizją. To sygnał, że dzieło osiągnęło pewien poziom autentyczności i doskonałości.

Zwróćmy uwagę na wagę sformułowania „Trzeba go umieć usłyszeć lub być mu posłusznym”. „Umieć usłyszeć” wskazuje na potrzebę rozwinięcia wrażliwości, intuicji, zdolności do introspekcji. To umiejętność, którą trzeba pielęgnować. „Być mu posłusznym” to natomiast wyraz silnej woli, odpowiedzialności i determinacji. Oznacza gotowość do porzucenia pychy, wygody i pójścia za głosem wewnętrznej prawdy, nawet jeśli wiąże się to z trudnością i dalszą pracą. Podporządkowanie się temu głosowi to akt pokory wobec sztuki i wobec siebie.