
TA. (...) Utrzymuję: że Polacy obecni, to jest od lat przeszło 100, umieją bić się - toczyć bitwy - ale nie umieją walczyć,
Polacy umieli heroicznie walczyć fizycznie, lecz brakowało im strategicznego planowania i długofalowej, przemyślanej walki o sukces, nie tylko bitewny.
W cytacie Norwida zawarta jest głęboka refleksja nad polską mentalnością w obliczu wyzwań historycznych, która wykracza poza prostą obserwację militarną. Rozróżnienie między „biciem się” a „walczeniem” ma wymiar zarówno filozoficzny, jak i psychologiczny, dotykając istoty narodowej tożsamości i strategii przetrwania.
„Bicie się” odnosi się do czysto fizycznego aktu walki, aktów heroizmu i poświęcenia na polu bitwy. Jest to manifestacja odwagi w bezpośrednim starciu, często impulsywna i skupiona na doraźnym celu. Z perspektywy psychologicznej, takie zachowanie może być napędzane przez silne emocje – gniew, rozpacz, patriotyzm – ale pozbawione jest głębszej refleksji strategicznej. Charakteryzuje je krótkowzroczność i brak długoterminowej wizji. Psychologia społeczna wskazałaby tu na fenomen „zbiorowego heroizmu”, gdzie jednostki w grupie, pod wpływem wspólnego celu i emocji, są zdolne do niezwykłych czynów, nawet bez oceny realnych szans na sukces. Jest to walka o przetrwanie, często z góry skazana na niepowodzenie, wynikająca z desperacji, a nie z przemyślanej strategii.
Z kolei „walczenie” to koncept znacznie szerszy. Obejmuje ono nie tylko sferę militarną, ale także polityczną, społeczną, kulturalną i intelektualną. Jest to proces świadomego i długofalowego działania, często zakulisowego, dyplomatycznego, edukacyjnego, ekonomicznego – mającego na celu osiągnięcie trwałego i znaczącego zwycięstwa. Norwid sugeruje, że Polakom brakowało tej zdolności do strategicznego myślenia, do cierpliwego budowania podstaw przyszłego sukcesu, do wykorzystywania wszelkich dostępnych środków, również tych niemilitarnych.

Prokrastynacja to nie lenistwo.
To wołanie Twojego lęku
Naucz się działać mimo wątpliwości, lęku i perfekcjonizmu
Psychologicznie, „walczenie” wymaga rozwiniętych funkcji poznawczych: przewidywania, planowania, analizy, elastyczności myślenia i zdolności do odraczania gratyfikacji. Wymaga także umiejętności kompromisu, negocjacji i budowania sojuszy, czyli kompetencji, które bywają trudne do opanowania w kulturze, gdzie gloryfikuje się heroizm i bezkompromisowość. Norwid diagnozuje tu swego rodzaju deficyt w psychologii narodu, który, choć zdolny do heroicznej ofiary, miał trudności z efektywnym zarządzaniem procesem walki o niepodległość i budowaniem państwowości w sposób stabilny i perspektywiczny. Brakuje tu, być może, zdolności do samorefleksji i nauki na błędach, co prowadziło do powtarzania tych samych schematów działania, mimo ich nieskuteczności w dłuższej perspektywie.
Cytat ten jest zatem krytyką romantycznego mitu heroicznej, ale nieskutecznej walki i wołaniem o bardziej pragmatyczne, strategiczne podejście do narodowych wyzwań.