
Zawsze szkoda szczęścia, które można by z łatwością przeżyć, a które ucieka przez głupi zbieg okoliczności. Gdyby ludzie wiedzieli, ile marnu je się tego towaru przez byle co, przez nie wypowiedziane słowo, albo jedno słowo za dużo, obojętne spojrzenie, zły dowcip, nie podaną w porę rękę - toby się bardzo zdziwili.
Kruche szczęście ucieka przez nieuważne, błahe interakcje ludzkie, brak empatii i zaniechania, ukazując potrzebę świadomości i intencjonalności w relacjach.
Filozoficzno-Psychologiczna Analiza „Uciekającego Szczęścia” Ewy Szumańskiej
Cytat Ewy Szumańskiej, na pierwszy rzut oka melancholijny, wnika głęboko w kondycję ludzkiej egzystencji i mechanizmy rządzące naszym doświadczeniem szczęścia. To nie tylko obserwacja, ale wręcz filozoficzna refleksja nad ulotnością chwili i kruchością relacji międzyludzkich, które są przecież głównym źródłem pełni życia.
W perspektywie psychologicznej, cytat uderza w sedno problemu samookaleczania szczęścia. Autorka wskazuje na szereg z pozoru błahych, lecz w rzeczywistości destrukcyjnych zachowań i zaniechań, które torpedują potencjalne doświadczenie radości. „Nie wypowiedziane słowo” symbolizuje tu strach przed ekspresją, nieśmiałość, obawę przed odrzuceniem – mechanizmy obronne, które zamiast chronić, izolują. Z kolei „jedno słowo za dużo” odnosi się do impulsywności, braku empatii, lub nieświadomego przekraczania granic drugiego człowieka. Oba te zjawiska, choć przeciwne, prowadzą do tego samego destrukcyjnego rezultatu: utraty harmonii i spójności międzyludzkiej, a co za tym idzie, zmarnowanego potencjału na wspólne szczęście.

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
„Obojętne spojrzenie”, „zły dowcip”, „nie podana w porę ręka” to metaforyczne obrazy braku uważności i empatii. W psychologii relacji, te mikro-gesty i mikro-interakcje odgrywają fundamentalną rolę. Brak wzajemnego uznania, poczucie bycia niedostrzeżonym lub niezrozumianym, a także brak wsparcia w kluczowym momencie, mogą prowadzić do głębokich ran, które z kolei blokują swobodny przepływ pozytywnych emocji i budowanie trwałych więzi. Szczęście, w tym kontekście, nie jest jedynie stanem wewnętrznym, ale w dużej mierze produktem interakcji społecznych i poczucia przynależności.
Filozoficznie, cytat stawia pytanie o wolność i odpowiedzialność. Czy to „głupi zbieg okoliczności” jest winien, czy raczej nasze nieuświadomione wybory i schematy zachowań? Autorka sugeruje, że gdyby ludzie „wiedzieli, ile marnuje się tego towaru przez byle co”, świadomość ta mogłaby prowadzić do zdziwienia, a co za tym idzie, do zmiany. To z kolei otwiera drogę do refleksji nad rolą świadomości i intencjonalności w kreowaniu własnego szczęścia i szczęścia innych. Szczęście, w tej perspektywie, przestaje być jedynie kwestią losu, a staje się procesem wymagającym zaangażowania, empatii i świadomej pracy nad sobą i swoimi relacjami.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!