
Sztuka dla mnie nie kończy się na rytmie, na śpiewności, dla mnie jest ona wolą, która wywołuje z nicości nowe światy, nowych ludzi.
Sztuka to wola kreowania nowych światów i ludzi z nicości, manifestacja nieświadomej siły twórczej, zmieniająca percepcję i świadomość.
Głębokie wyjaśnienie filozoficzno-psychologiczne
Cytat Stanisława Przybyszewskiego: „Sztuka dla mnie nie kończy się na rytmie, na śpiewności, dla mnie jest ona wolą, która wywołuje z nicości nowe światy, nowych ludzi” to głęboka deklaracja artystyczna, która wykracza poza estetyczne aspekty sztuki, dotykając jej roli jako siły twórczej i transformacyjnej. W kontekście filozoficzno-psychologicznym, Przybyszewski, jako czołowy przedstawiciel modernizmu i symbolizmu, odrzucał naturalistyczne i pozytywistyczne podejście do sztuki, które sprowadzało ją do naśladowania rzeczywistości lub dostarczania przyjemności zmysłowej (rytmu, śpiewności).
Dla niego sztuka to przede wszystkim akt woli – manifestacja wewnętrznej siły twórczej artysty, która nie tyle odzwierciedla, co kreuje rzeczywistość. Termin „nicość” w tym kontekście odnosi się nie do absolutnego braku, lecz do potencjalności, do nieuformowanej materii, z której artysta, niczym demiurg, powołuje nowe formy istnienia. To odwołanie do metafizycznego wymiaru twórczości, gdzie akt artystyczny jest niemalże boskim stwórczym aktem, zdolnym nadać kształt temu, co niewidzialne, nieuświadomione, być może irracjonalne.
Psychologicznie, ta „wola wywołująca z nicości” może być interpretowana jako uosobienie nieuświadomionych impulsów, pragnień i archetypów, które w procesie twórczym znajdują swoje ujście i materializację. Artysta, w tym ujęciu, jest medium, przez które przebijają się te głębsze warstwy psyche, generując w efekcie dzieło sztuki, które staje się projekcją jego wewnętrznego świata. Twórczość staje się więc formą sublimacji i autoekspresji, pozwalającą na uchwycenie nieuchwytnego i nadanie mu formy.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
Kwestia „nowych światów, nowych ludzi” odnosi się do transcendentnego wymiaru sztuki. Sztuka nie tylko tworzy obiekty estetyczne, ale także, a może przede wszystkim, odmienia percepcję i świadomość. Nowe światy to nie tylko fikcyjne uniwersa, ale także nowe perspektywy, nowe rozumienie rzeczywistości, które sztuka otwiera przed odbiorcą. Nowi ludzie to z kolei efekt tej transformacji – sztuka ma moc pobudzania do introspekcji, kwestionowania zastanych przekonań, a nawet kształtowania osobowości i tożsamości. Odbiorca, konfrontując się z dziełem sztuki, może odkryć w sobie nieznane emocje, myśli, a nawet archetypowe połączenia, co prowadzi do głębokiej zmiany wewnętrznej.
W ujęciu Przybyszewskiego, sztuka jest zatem siłą witalną, siłą życiową, która nie tylko wyraża, ale i kreuje sens i wartości. Jest to akt autokreacji i zarazem wezwanie do samopoznania, zarówno dla twórcy, jak i dla odbiorcy.