
Sztuka wielka, sztuka istotna, sztuka nieśmiertelna była i jest zawsze symboliczną; ukrywa za zmysłowymi analogiami pierwiastki nieskończności, odsłania bezgraniczne pozazmysłowe horyzonty (...).
Sztuka symboliczna odblokowuje głębokie warstwy psychiki, łącząc zmysłowe doświadczenie z archetypami i uniwersalnymi prawdami.
Cytat Zenona Przesmyckiego głęboko rezonuje z psychologią symbolu, archetypu i nieświadomości, stanowiąc poetycką esencję mechanizmów, przez które sztuka wywiera swój potężny wpływ na ludzką psychikę. Jego stwierdzenie, że „sztuka wielka… zawsze symboliczną” odnosi się do fundamentalnej prawdy, iż prawdziwie poruszające dzieła sztuki przekraczają dosłowne przedstawienie, zanurzając się w sferę niedosłowności. Z psychologicznego punktu widzenia, symbol nie jest zwykłym znakiem zastępczym; jest raczej nośnikiem znaczeń, które są zbyt złożone, zbyt fundamentalne lub zbyt pierwotne, aby mogły być w pełni wyrażone w kategoriach racjonalnych i językowych.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
Kiedy Przesmycki mówi o „ukrywaniu za zmysłowymi analogiami pierwiastków nieskończoności”, trafia w sedno psychoanalitycznych i jungowskich koncepcji. Sensoryczne doświadczenie sztuki – barwy, kształty, dźwięki, rytm – działa jako brama do sfery podświadomej i nieświadomej. Te zmysłowe bodźce, choć konkretne i namacalne, stają się analogiami dla czegoś, co wykracza poza granice indywidualnego doświadczenia. „Pierwiastki nieskończoności” to potencjalnie odniesienie do archetypów Carla Junga – uniwersalnych wzorców myśli, uczuć i zachowań, które tkwią w kolektywnej nieświadomości. Sztuka, sięgając do tych głębokich struktur, dotyka uniwersalnych ludzkich doświadczeń – miłości, straty, heroizmu, zagrożenia, śmierci – w sposób, który jest rozpoznawalny i rezonuje na poziomie głębszym niż świadoma percepcja. Indywidualny odbiorca, konfrontując się z symbolicznym językiem sztuki, ma szansę na introspekcję i eksplorację własnych, często nieuświadomionych przekonań, lęków i pragnień. To właśnie te „bezgraniczne pozazmysłowe horyzonty” sztuka otwiera, pozwalając na doświadczenie czegoś, co jest większe niż jednostka, co łączy ją z szerszym kontekstem ludzkiego bytowania. Dzięki temu sztuka nie tylko bawi czy estetyzuje, ale również leczy, transformuje i pozwala na głębsze zrozumienie siebie i świata.