
Sto lat trwa całkowite nieporozumienie między artystą i społeczeństwem, i nie widać, aby się prędko zmieniło na lepsze. Sztuka obraża.
Sztuka obraża, bo narusza schematy społeczeństwa, zmuszając do dyskomfortu i refleksji, co jest naturalnym katalizatorem rozwoju i zmian, nieuchronnym konfliktem.
Sto lat nieporozumienia i obrazy jako fundamentalna dynamika sztuki i społeczeństwa.
Cytat Jana Cybisa, że „Sto lat trwa całkowite nieporozumienie między artystą i społeczeństwem, i nie widać, aby się prędko zmieniło na lepsze. Sztuka obraża.”, wnika głęboko w
filozoficzno-psychologiczną esencję relacji twórca-odbiorca.
Odzwierciedla on fundamentalnydysonans poznawczy i emocjonalny
, który nie jest przypadkowym zjawiskiem, ale wręcz konstytutywnym elementem istnienia sztuki w społeczeństwie.Z perspektywy psychologicznej, „nieporozumienie” wynika z inherentnej różnicy w
sposobie percepcji i przetwarzania rzeczywistości.
Artysta, często zorientowany na eksploracjęnieświadomych procesów, tabu, konwencji, granic i norm
, posługuje się językiem metaforycznym, symbolicznym, prowokacyjnym. Jego dzieło jestprojekcją jego wewnętrznego świata, często nacechowaną traumą, niezgodą, buntem lub wizjonerskim spojrzeniem.
Społeczeństwo natomiast, z natury rzeczy, dąży dohomeostazy, przewidywalności, komfortu i potwierdzenia znanych schematów.
To „nieporozumienie” jest więc psychologicznym odzwierciedleniem zderzeniazasady przyjemności (dążenie do komfortu, unikanie dyskomfortu) rzeczywistości (konfrontacja z prawdą, nawet bolesną).
„Sztuka obraża” – ten fragment ujawnia głębszy
mechanizm psychologiczny.
Obraza nie jest tu jedynie subiektywnym odczuciem, leczreakcją obronną ego.
Sztuka, szczególnie ta nowatorska, eksperymentalna lub krytyczna, ma mocnaruszania ugruntowanych przekonań, wartości, estetycznych przyzwyczajeń, a nawet samej tożsamości
zagrożenie dla schematów poznawczych. Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności. 
W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
rewizji dotychczasowych poglądów, kwestionuje status quo, a to jest proces psychologicznie niekomfortowy, a wręcz bolesny.
oporu przed zmianą, przed nowym, przed innym.
W kontekście filozoficznym, sztuka staje siędialektyczną siłą.
refleksji, do kwestionowania, do poszukiwania nowych znaczeń.
nie tyle patologią, co niezbędnym katalizatorem ewolucji myśli i kultury.
dynamika między zachowaniem a rozwojem komfortem a wyzwaniem
transgresji
, z natury musi prowokować „obrazy”, by wywoływaćzmianę i postęp świadomości.
