
Płakać jest słabością - śmiać się często grzechem; Więc mędrzec idący przez świata otchłanie Na wszystko spogląda z łagodnym uśmiechem. Bo w takim uśmiechu jest smutek i radość.
Mędrzec akceptuje złożoność życia, odnajdując równowagę między cierpieniem a radością, wyrażając to łagodnym uśmiechem.
Kornel Ujejski: Na skrzyżowaniu bólu i ukojenia
Cytat Kornela Ujejskiego to głęboka medytacja nad ludzką kondycją, ukazująca złożoność emocji i poszukiwanie równowagi w obliczu egzystencjalnych wyzwań. Bada dynamikę cierpienia i radości, sugerując, że ani śmiech, ani płacz nie są prostymi, jednoznacznymi reakcjami, lecz niosą ze sobą wielowymiarowe konsekwencje.
Ujejski rozpoczyna od stwierdzenia: „Płakać jest słabością – śmiać się często grzechem”. To zdanie odzwierciedla społeczne i kulturowe uwarunkowania, które od wieków kształtują nasze podejście do wyrażania emocji. Płacz, zwłaszcza w kulturach patriarchalnych, bywał kojarzony z delikatnością, brakiem kontroli i uległością, co w konsekwencji stygmatyzowało tych, którzy go okazywali. Z psychologicznego punktu widzenia, tłumienie płaczu może prowadzić do kumulacji napięć emocjonalnych, poczucia osamotnienia i utrudniać proces żałoby czy radzenia sobie z traumą. Z drugiej strony, sugestia, że śmiech jest grzechem, otwiera pole do interpretacji. Nie chodzi tu o radość samą w sobie, lecz o jej nadmierne, nieadekwatne lub cyniczne wyrażanie, zwłaszcza w kontekście cudzego cierpienia lub ignorowania powagi sytuacji. Może to odnosić się do śmiechu, który jest formą ucieczki, maskowania wewnętrznego niepokoju, lub też do sarkazmu i drwiny, które ranią innych i budują dystans. W obu przypadkach, zarówno nadmierny płacz, jak i nieodpowiedni śmiech, mogą być postrzegane jako formy braku autentyczności lub niezdolności do konstruktywnego przetwarzania rzeczywistości.
Kluczowe rozwiązanie, które proponuje Ujejski, to postawa „mędrca idącego przez świata otchłanie, na wszystko spoglądającego z łagodnym uśmiechem”. To „łagodny uśmiech” jest tu centralnym punktem, ucieleśniającym dojrzałość emocjonalną i głęboką mądrość. Z perspektywy psychologii humanistycznej i egzystencjalnej, ten uśmiech symbolizuje akceptację – nie rezygnację, lecz świadome przyjęcie złożoności życia. Mędrzec, który przeszedł przez „otchłanie”, doświadczył zarówno bólu, jak i radości, zrozumiał ich nierozłączność. Jego uśmiech to nie ignorancja, ani cynizm, lecz empatyczne spojrzenie, które odnajduje sens w ambiwalencji. Jest to rodzaj wewnętrznego spokoju, który pozwala z dystansem obserwować zmienne koleje losu, nie dając się porwać skrajnym emocjom. To osiągnięcie równowagi i wewnętrznej spójności, w której sprzeczne na pozór emocje są postrzegane jako integralne elementy ludzkiego doświadczenia.
Ostatnie zdanie: „Bo w takim uśmiechu jest smutek i radość”, jest esencją całego cytatu. Podkreśla ono, że prawdziwa mądrość polega na integracji, a nie segregowaniu emocji. Ów łagodny uśmiech nie jest pustym gestem, ale manifestacją głębokiego zrozumienia, że życie jest mozaiką kontrastów. Zawiera w sobie świadomość cierpienia (smutek) i jednocześnie zdolność do odnajdywania piękna i nadziei (radość). To nic innego jak umiejętność radzenia sobie z dylematami egzystencjalnymi, przechodzenia przez życiowe próby z pełną świadomością, że ból i szczęście są dwiema stronami tego samego medalu. Z punktu widzenia psychologii transpersonalnej, ten uśmiech może symbolizować osiągnięcie stanu transcendencji, gdzie indywidualne doświadczenia zostają zintegrowane w szerszym kontekście ludzkiej egzystencji, prowadząc do głębokiego poczucia spokoju i akceptacji. Jest to postawa prawdziwej siły, która nie boi się słabości ani nie odrzuca radości, ale umiejętnie splata je w jedną, spójną całość ludzkiego doświadczenia.