
(...) całe życie ludzkie, dzieje powszechne, wszelkie filozofie są w gruncie rzeczy tylko walką ze śmiercią: nieustanną, rozpaczliwą, zupełnie zrozu miałą i jednocześnie bezdennie głupią i bezcelową, bo z góry straconą.
Ludzkie życie to nieustanna, tragiczna walka z nieuchronną śmiercią, napędzająca sens i twórczość, choć ostatecznie skazana na porażkę.
Głęboka Walka o Sens w Obliczu Niegodziwości
Cytowany fragment, pozornie fatalistyczny, dotyka esencji ludzkiego doświadczenia i stanowi bolesne, ale zarazem niezwykle trafne spostrzeżenie dotyczące motywacji leżących u podstaw naszej egzystencji. Sienkiewicz, używając tak mocnych słów jak „rozpaczliwa”, „bezdennie głupia” i „bezcelowa”, nie tyle deprecjonuje ludzkie dążenia, co raczej podkreśla ich głęboką, nieusuwalną relację ze śmiercią.
Z psychologicznego punktu widzenia, lęk przed śmiercią, czy też lęk egzystencjalny przed nicością, jest jednym z najbardziej pierwotnych i fundamentalnych ludzkich uczuć. Od momentu, gdy człowiek uświadomił sobie swoją skończoność, podjął nieświadomą walkę z tym niszczącym go faktem. Całe życie ludzkie, w tym budowanie cywilizacji, rozwój nauk, tworzenie sztuki, filozofowanie, a nawet proste dążenie do szczęścia i dobrobytu, może być interpretowane jako mechanizm obronny przed lękiem przed śmiercią. Filozofia, na przykład, próbuje stworzyć systemy znaczeń, które nadają sens życiu i obiecują jakąś formę przetrwania – czy to w formie duszy, czy dziedzictwa. Dzieje powszechne, z ich walkami o dominację i budowaniem imperiów, mogą być postrzegane jako zbiorowy wysiłek w kierunku ustanowienia trwałej spuścizny, która w pewien sposób pokona nieuchronny koniec.

Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?
To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
Sienkiewiczowska fraza o „bezdennie głupiej i bezcelowej” walce jest tutaj kluczowa. Nawet jeśli nasze dążenia są psychologicznie zrozumiałe jako próba radzenia sobie z lękiem przed śmiercią, z logicznego, ontologicznego punktu widzenia, są one skazane na porażkę. Śmierć jest nieunikniona i absolutna. Ta dysonans poznawczy – z jednej strony fundamentalna potrzeba sensu i przetrwania, z drugiej bezlitosna świadomość skończoności – wprowadza w życie człowieka element tragizmu. Jednakże, to właśnie w tej „głupiej i bezcelowej” walce rodzą się również miłość, twórczość i heroizm. Paradoksalnie, to uświadomienie sobie śmiertelności może być motorem napędowym do przeżywania życia intensywniej i z większą świadomością. Zrozumienie tej walki nie jest bowiem poddaniem się, lecz akceptacją tragicznej, ale jednocześnie głęboko ludzkiej kondycji.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!