
Śmierć znaczy ostatnią sekundę istnienia człowieka i będzie to sekunda zawsze ostatnia, bez względu na to, w którym miejscu stoją wskazówki zegarów i co jest napisane na kartkach kalendarza.
Śmierć to ostateczna sekunda istnienia, niezależna od czasu i kalendarza. Podkreśla absolutność końca i kruchość życia.
Głębokie Zrozumienie Ułomności Czasu w Obliczu Końca
Cytat Krzysztofa Wolickiego „Śmierć znaczy ostatnią sekundę istnienia człowieka i będzie to sekunda zawsze ostatnia, bez względu na to, w którym miejscu stoją wskazówki zegarów i co jest napisane na kartkach kalendarza” stanowi głęboki komentarz na temat natury ludzkiej egzystencji w obliczu nieuchronności końca. Z psychologicznego punktu widzenia, jego moc tkwi w absolutnym odarciu śmierci z wszelkich kontekstów, które człowiek usilnie stara się jej nadać – czy to poprzez kulturę, tradycję, czy indywidualne postrzeganie czasu. Wolicki podkreśla, że śmierć jest zdarzeniem transcendentalnym, wykraczającym poza ramy naszej ludzkiej, linearnej percepcji czasowej.
Z perspektywy egzystencjalnej, cytat ten uderza w samo sedno ludzkiego lęku przed nieistnieniem. Strach przed śmiercią często manifestuje się w próbie kontrolowania jej, nadawania jej sensu, lub odsuwania jej w abstrakcyjną przyszłość. Wolicki brutalnie obnaża tę iluzję kontroli. Nie ma znaczenia, czy ktoś celebruje urodziny, szykuje się na święta, czy po prostu spędza zwykły dzień – ostatnia sekunda życia każdego człowieka jest absolutna i ostateczna. To uświadamianie sobie tej absolutności często prowadzi do głębokiej refleksji nad wartością życia i sensem, jaki mu nadajemy.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
W psychoterapii egzystencjalnej, gdzie klient mierzy się z fundamentalnymi danymi ludzkiej egzystencji, takimi jak śmierć, wolność, izolacja i bezsens, cytat ten może służyć jako katalizator do pracy nad akceptacją. Akceptacja, że śmierć jest integralną częścią życia, a nie jego zaprzeczeniem, jest kluczowa dla pełnego przeżywania teraźniejszości. Wolicki zmusza do przyjęcia perspektywy, w której zewnętrzny, społeczny i kosmiczny zegar są nieważne w obliczu indywidualnego, wewnętrznego zegara życia, który tyka ku swojemu nieuchronnemu końcowi. Ta „zawsze ostatnia” sekunda jest przypomnieniem o kruchości i jednocześnie o unikalności każdego momentu. Może to prowadzić do większej wdzięczności za życie i do motywacji do jego pełniejszego i bardziej autentycznego przeżywania, wolnego od iluzorycznych zobowiązań czy lęków przed upływem konwencjonalnego czasu.