
Że mija? I cóż, że przemija? Od tego chwila, by minęła, Zaledwo moja, już niczyja, Jak chmur znikome arcydzieła.
Wiersz Staffa akceptuje przemijanie jako istotę bytu, zachęcając do doceniania ulotności, jak pięknych, znikomych chmur. To zaproszenie do celebracji każdej chwili bez przywiązania.
Filozoficzno-Psychologiczne Rozważania nad Przemijaniem w Wierszu Leopolda Staffa
Cytat Leopolda Staffa „Że mija? I cóż, że przemija? Od tego chwila, by minęła, Zaledwo moja, już niczyja, Jak chmur znikome arcydzieła” to głęboka psychologiczno-filozoficzna refleksja nad naturą czasu, bytu i ludzkiego doświadczenia. Wiersz ten, choć na pozór prosty, dotyka fundamentalnych aspektów naszej egzystencji, zapraszając do medytacji nad **nieuchronnością przemijania**.
„Że mija? I cóż, że przemija?”
Te początkowe pytania są retoryczne i mają na celu zdestabilizowanie typowej ludzkiej reakcji na przemijanie, czyli lęku i oporu. Staff zdaje się mówić: cóż w tym dziwnego? To naturalna kolej rzeczy. W psychologicznym ujęciu, akceptacja przemijania jest kluczowym elementem zdrowego funkcjonowania. Przywieranie do tego, co minęło, wywołuje cierpienie; Staff proponuje tutaj **radykalną akceptację**.
„Od tego chwila, by minęła, Zaledwo moja, już niczyja,”
Ranisz siebie, bo chronisz
wewnętrzne dziecko?To ta odrzucona część Ciebie, która wciąż czeka na poczucie bezpieczeństwa, uznanie i miłość. I tylko Ty możesz ją nimi obdarzyć🤍
Te wersy podkreślają efemeryczny charakter każdej chwili. Chwila, zanim zdążymy ją w pełni posiąść, już wymyka się z rąk, stając się przeszłością, która nie należy do **nikogo** w sensie fizycznego posiadania. To odnosi się do naszej psychologicznej potrzeby kontrolowania i zatrzymywania doświadczeń. Staff uświadamia nam iluzoryczność tej kontroli. Moment jest nasz tylko przez krótki czas, a potem rozpływa się w to, co nieuchronne. Możemy odczytać to jako zaproszenie do **świadomego przeżywania chwili obecnej** (mindfulness), bez przywiązania do jej trwałości, bo właśnie w tym tkwi jej prawdziwa esencja – w byciu i przemijaniu.
„Jak chmur znikome arcydzieła.”
Porównanie do „chmur znikomych arcydzieł” jest psychologicznie bardzo trafne. Chmury są piękne, często hipnotyzujące swoją formą, ale wiemy, że są ulotne, nieuchwytne i ciągle zmieniające kształt. Są „arcydziełami” natury, które jednak nie są stworzone po to, by trwać. To metafora naszego życia, naszych doświadczeń, emocji, relacji – wszystko to
jest piękne i wartościowe w swojej chwilowości
. Ich przemijanie nie umniejsza ich wartości; wręcz przeciwnie, nadaje im pewien tragiczny, a zarazem wysublimowany urok. Psychologicznie, uczy nas to **odpuszczania**, rezygnacji z oczekiwań co do wieczności i doceniania piękna ulotności. To zaproszenie do celebracji tego, co jest, nawet jeśli wiemy, że wkrótce przeminie.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
