
Nie dlatego najsmutniejszy jest zgon, że wraz z nim wszystko się kończy, lecz dlatego, że po nim nic się nie zaczyna.
Najsmutniejsze w zgonie jest nie to, co się kończy, lecz brak perspektywy na nowe. Utracona potencjalność, brak kontynuacji naszego "poza" – to źródło egzystencjalnego cierpienia.
Głębokie Odkrycia w Trosce o Istnienie: Cytat Kotarbińskiego w Świetle Psychologii i Filozofii
Cytat Tadeusza Kotarbińskiego, "Nie dlatego najsmutniejszy jest zgon, że wraz z nim wszystko się kończy, lecz dlatego, że po nim nic się nie zaczyna", w niezwykle sugestywny sposób dotyka sedna ludzkiego lęku egzystencjalnego i podstawowych mechanizmów psychologicznych związanych ze stratą i końcem. Jego głębia nie tkwi w trywialnym stwierdzeniu końca życia fizycznego, lecz w uderzającym podkreśleniu
braku kontynuacji, braku potencjalności, braku jakiegokolwiek horyzontu oczekiwań.
Z perspektywy psychologii humanistycznej i analitycznej, cytat ten uderza w nasze najgłębsze pragnienie sensu i celu. Człowiek jako istota dążąca do samoaktualizacji, do pozostawienia po sobie śladu, do kreowania i doświadczania, z natury rzeczy nie znosi pustki. Śmierć jako absolutny koniec, jako zero-jedynkowa amputacja wszelkiego "poza", staje się traumatyczna nie dlatego, że
odbiera to, co było
(z czym psychika, choć z trudem, potrafi się w końcu pogodzić przez proces żałoby), ale dlatego, że
uniemożliwia to, co mogłoby być.
To jest właśnie istota cierpienia opisanego przez Kotarbińskiego – cierpienie z powodu utraconej potencjalności, zatarcia wszelkich przyszłych możliwości.

W świecie, który każe Ci być kimś, odważ się być sobą.
Radykalna samoakceptacja to zaproszenie do wewnętrznej wolności.
Zobacz, czym jest i jak wiele może Ci dać!
Filozoficznie, cytat rezonuje z myślą egzystencjalistyczną. Dla myślicieli takich jak Camus czy Sartre, życie ludzkie jest nieustannym projektem, dążeniem do nadania sensu w świecie pozbawionym inherentnego znaczenia. Zgon, w interpretacji Kotarbińskiego, jest nagłym i brutalnym przerwaniem tego projektu,
nie dając szansy na finalizację, na domknięcie narracji, na nowe rozpoczęcia.
Z psychologicznego punktu widzenia, lęk przed śmiercią często nie jest lękiem przed samym niebytem, lecz przed utratą tożsamości, przed brakiem wpływu na własną historię i przyszłość. To nie po prostu koniec istnienia, lecz
koniec opowieści, którą tworzyliśmy,
i – co kluczowe –
brak możliwości rozpoczęcia kolejnej.
Ten cytat jest więc głębokim studium nad ludzką potrzebą transcendencji (niekoniecznie religijnej), kontynuacji, i fundamentalnym oporem wobec absolutnego unicestwienia potencjału.