
Władcy o wiele więcej starają się, aby zdobyć dla siebie nowe obszary godziwymi lub niegodziwymi środkami, niż żeby dobrze rządzić tym, co już zdobyli.
Ludzie, szczególnie władcy, gonią za nowymi wpływami, zaniedbując skuteczne zarządzanie tym, co już posiadają, kierowani chronicznym niezadowoleniem i krótkowzrocznością.
Głębia ludzkiej motywacji w optyce panowania: Morus i psychologia władzy
Cytat Tomasza Morusa, choć z pozoru dotyczy strategii politycznych, odkrywa przed nami fundamentalne prawdy o ludzkiej psychologii, szczególnie w kontekście władzy. To, co Morus nazywa „władcami”, możemy z powodzeniem odnieść do każdego człowieka w sensie jego wewnętrznych ambicji i mechanizmów motywacyjnych.
Głównym motorem działań, które Morus obserwuje, jest nieustanna pogoń za nowym, rozszerzaniem posiadanych wpływów czy zasobów. To zjawisko, w psychologii określane często jako syndrom FOMO (Fear Of Missing Out) lub nieustanne dążenie do samorozwoju (w patologicznej formie), ma głębokie korzenie. Ludzie, a zwłaszcza ci zorientowani na władzę, często odczuwają wewnętrzną pustkę lub niedosyt, który próbują wypełnić kolejnymi zdobyczami. Posiadanie staje się miarą ich wartości, a nie ilość, lecz dynamiczny proces akwizycji. To swoiste „uzależnienie od osiągnięć”, gdzie satysfakcja nie płynie z trwałości i jakości tego, co już zbudowane, ale z samego aktu zdobywania.
Morus słusznie zauważa, że to dążenie odbywa się „godziwymi lub niegodziwymi środkami”. Tu wkracza etyka i konsekwencje psychologiczne dla jednostki. Użycie niegodziwych środków może być wynikiem przebiegłości, braku empatii (zorientowanie na cel, kosztem innych), czy też rozłączności moralnej – gdy cel uświęca środki. Psychologiczne obciążenie wynikające z podejmowania niemoralnych działań może prowadzić do wewnętrznych konfliktów, dysonansu poznawczego, a na dłuższą metę do wypalenia, lęku przed zdemaskowaniem, czy nawet załamania psychicznego.
Kluczowe jest jednak to, że Morus kontrastuje to z „dobrym rządzeniem tym, co już zdobyli”. To oznacza brak umiejętności lub chęci do zarządzania, pielęgnowania, rozwijania i optymalizacji zasobów, które już posiadamy. W psychologii jest to analogiczne do chronicznego niezadowolenia, gdy zamiast czerpać satysfakcję ze stanu obecnego, ciągle gonimy za utopijną wizją lepszej przyszłości, ignorując obecne dobro. To rodzaj projekcji, gdzie niedoskonałości obecnego stanu są przypisywane braku „nowych obszarów”, a nie nieefektywności w zarządzaniu tym, co już istnieje.
Z perspektywy psychologii politycznej, cytat ten podkreśla również problem krótkowzroczności i braku strategicznego myślenia. Politycy (i ludzie w ogóle) często działają pod wpływem natychmiastowych gratyfikacji, czyli dążenia do szybkiego sukcesu, zapominając o długoterminowym planowaniu i konsekwencjach. Skupienie na ekspansji zamiast na konsolidacji osłabia podstawy i prowadzi do niestabilności. Morus, choć żył w innej epoce, doskonale uchwycił uniwersalne mechanizmy ludzkiej psychiki dążącej do dominacji i ciągłego poszukiwania nowości, często kosztem zaniedbania tego, co już wartościowe i wymaga uwagi.

Przeszłość kształtuje Twoje relacje, dorosłe wybory i poczucie własnej wartości. Czas je uzdrowić 🤍