
Gdy władca na urzędy wnosi prawych, a oddala od siebie nieprawych, wówczas lud staje się uległy. Gdy zaś wynosi on na urzędy nieprawych, a oddala od siebie prawych, wówczas lud uległy nie będzie.
Sprawiedliwość i etyka władcy budują zaufanie i dobrowolną akceptację społeczną; niesprawiedliwość prowadzi do oporu i chaosu.
Słowa Konfucjusza, choć wypowiedziane w zupełnie innym kontekście kulturowym i historycznym, niosą ze sobą głęboką psychologiczną prawdę o naturze przywództwa, zaufania społecznego i dynamiki władzy. Mówiąc o „prawych” i „nieprawych”, Konfucjusz odwołuje się do fundamentalnych dla ludzkiej psychiki kategorii moralnych – sprawiedliwości, uczciwości, bezstronności oraz ich przeciwieństw. Władca, który promuje ludzi prawych, buduje w społeczeństwie poczucie bezpieczeństwa i przewidywalności. Jest to zgodne z teorią sprawiedliwości proceduralnej, gdzie ludzie są bardziej skłonni akceptować decyzje, jeśli wierzą, że proces ich podejmowania jest sprawiedliwy. Kiedy obywatele widzą, że na stanowiska awansują osoby kompetentne i etyczne, rodzi się w nich zaufanie do systemu i instytucji. To zaufanie jest kluczowe dla uległości, rozumianej tutaj nie jako ślepe posłuszeństwo, lecz jako dobrowolna akceptacja społecznej hierarchii i norm. Kiedy ludzie wierzyły, iż ich dobro leży w interesie rządzących, są bardziej skłonni do współpracy i przestrzegania prawa. Z psychologicznego punktu widzenia, prowadzi to do wzmocnienia spójności społecznej i zmniejszenia frustracji.

Przeszłość kształtuje Twoje relacje, dorosłe wybory i poczucie własnej wartości. Czas je uzdrowić 🤍
Z drugiej strony, promocja „nieprawych” – ludzi skorumpowanych, niekompetentnych czy kierujących się egoistycznymi pobudkami – prowadzi do erozji tego zaufania. Mechanizm ten jest głęboko zakorzeniony w ludzkiej psychice; jesteśmy skonstruowani tak, by wyczuwać niesprawiedliwość i reagować na nią. Kiedy obywatele doświadczają braku sprawiedliwości, pojawia się poczucie krzywdy, cynizmu i alienacji. Zamiast uległości, rodzi się opór, nieposłuszeństwo, a w skrajnych przypadkach – bunt. Dzieje się tak, ponieważ legitymacja władzy, ostatecznie, nie pochodzi jedynie z siły, ale z akceptacji i zaufania obywateli. Władca, który wynagradza nieuczciwość, wysyła sygnał, że zasady moralne są bezwartościowe. To demoralizuje społeczeństwo, obniża poczucie własnej wartości jednostek i prowadzi do chaosu. Psychologicznie, ludzie w takiej sytuacji odczuwają lęk, rozczarowanie i bezsilność, co z kolei prowokuje ich do szukania alternatywnych form oporu lub całkowitego wycofania się z życia publicznego.