
Nigdy nie wolno zła naprawiać złem. To nie załatwi problemu.
Zło złem nie naprawia się. Eskaluje konflikty, tworząc spiralę destrukcji. Prawdziwe rozwiązanie wymaga empatii i przebaczenia.
Koncepcja spirali zemsty i destrukcji
Cytat księdza Jana Kaczkowskiego, „Nigdy nie wolno zła naprawiać złem. To nie załatwi problemu.”, stanowi głęboką refleksję nad ludzką naturą, moralnością i mechanizmami radzenia sobie z niesprawiedliwością. Z perspektywy filozoficzno-psychologicznej, odnosi się on do fundamentalnej zasady etycznej, która przestrzega przed eskalacją negatywnych zachowań i wiarą w to, że przemoc czy odwet mogą przynieść prawdziwe rozstrzygnięcie konfliktów.
Psychologicznie, cytat ten dotyka mechanizmu obronnego projekcji i cyklu przemocy. Kiedy spotykamy się ze złem, naturalną reakcją może być chęć odwetu, wyrównania rachunków, czy zadania cierpienia osobie, która je nam zadała. Jest to często napędzane silnymi emocjami takimi jak gniew, frustracja, poczucie krzywdy. Jednakże, jak słusznie zauważa Kaczkowski, takie działanie jedynie powiela zło, zamiast je eliminować. Odwet zazwyczaj wywołuje kolejną falę negatywnych emocji i działań, tworząc spiralę zemsty, która prowadzi do dalszej destrukcji i cierpienia, zamiast do rozwiązania problemu.

Nie musisz już wybuchać ani udawać, że nic Cię nie rusza.
Zrozum, co naprawdę stoi za gniewem, lękiem czy frustracją i naucz się nimi zarządzać, zamiast pozwalać, by rządziły Tobą.
Filozoficznie, cytat nawiązuje do koncepcji etyki cnoty i zasady „oko za oko, ząb za ząb”, jednocześnie ją odrzucając. Chociaż ta starożytna zasada miała na celu zapobieganie nadmiernej zemście, w swojej istocie nadal opierała się na idei odwetu. Kaczkowski proponuje bardziej transcendentne podejście, które stawia na altruizm, empatię i zdolność do przerwania cyklu negatywnych reakcji. To wezwanie do wyższej formy moralności, która przekracza impulsywne dążenie do wyrównania rachunków.
Z psychologicznego punktu widzenia, naprawianie zła złem jest nieefektywną strategią radzenia sobie, która nie prowadzi do prawdziwego uzdrowienia czy pojednania. Utrwala ono traumę, pogłębia podziały i uniemożliwia rozwój zdrowych relacji międzyludzkich. Prawdziwe rozwiązanie problemu wymaga introspekcji, empatii, przebaczenia (zarówno dla innych, jak i dla siebie) oraz konstruktywnych działań, które zmierzają do odbudowy i naprawy, a nie do dalszego niszczenia.