
W dysfunkcyjnym domu dzieci uczą się, ze uczucia stanowią główne źródło cierpienia. Że nie mają wartości, że demaskują, ośmieszają, odbierają nam moc.
W dysfunkcji uczucia to cierpienie, odbierające wartość i moc; prowadzi do tłumienia emocji i fałszywego ja.
Co ten cytat mówi o ludzkiej psychice i relacjach?
Cytat Joanny Flis, „W dysfunkcyjnym domu dzieci uczą się, że uczucia stanowią główne źródło cierpienia. Że nie mają wartości, że demaskują, ośmieszają, odbierają nam moc”, jest niezwykle trafny i poruszający. Odnosi się do mechanizmów obronnych, które rozwijają się w dzieciństwie w środowiskach, gdzie emocje zamiast być akceptowane i przetwarzane, są tłumione, karane lub ignorowane. To nie tylko obserwacja, ale i diagnoza głęboko zakorzenionych wzorców myślenia i reagowania, które kształtują się w dysfunkcyjnych rodzinach.
Filozoficznie, cytat dotyka problemu alienacji od własnego wnętrza. Uczucia, które z natury mają być drogowskazem, narzędziem do poznawania siebie i świata, w dysfunkcyjnym środowisku stają się zagrożeniem. Dziecko uczy się, że wyrażanie radości, smutku, złości czy strachu prowadzi do negatywnych konsekwencji – odrzucenia, wyśmiewania, kary czy poczucia bezsilności. To prowadzi do głębokiej sprzeczności wewnętrznej: z jednej strony dziecko odczuwa emocje, z drugiej strony uczy się, że musi je ukrywać.
Z psychologicznego punktu widzenia, proces ten prowadzi do rozwoju fałszywego ja (koncepcja D.W. Winnicotta), czyli mechanizmu, w którym dziecko tworzy maskę, aby sprostać oczekiwaniom otoczenia i unikać bólu. Prawdziwe ja, ze swoimi autentycznymi emocjami, zostaje schowane głęboko, uważane za słabe i niebezpieczne. Jest to niejako akt samo-ochrony, który jednak w dorosłym życiu prowadzi do wielu problemów – od trudności w budowaniu bliskich relacji, przez zaburzenia lękowe i depresyjne, po chroniczne poczucie pustki i braku sensu. Uczucia przestają być postrzegane jako integra części naszej tożsamości, a stają się czymś obcym, wstydliwym, co należy skrywać. To głęboko wpływa na poczucie własnej wartości. Cytat doskonale oddaje dramatyczną psychologiczną konsekwencję takiego wychowania: uczucie, że nasze wnętrze jest wadliwe i groźne, co prowadzi do utraty „mocy” – czyli zdolności do autentycznego życia i samostanowienia.
