Przeczytaj, co o kursie piszą uczestnicy, którzy doświadczyli pozytywnej zmiany:
„To był prawdziwy przełom – z dnia na dzień zauważyłam, jak zmniejsza się poziom stresu, a ja staję się bardziej odporna na presję.”
Marta
Kurs jest bardzo oparty na fizjologii. Dodam, że z racji pracy i zainteresowań takie rzeczy jak odreagowanie, ciało migdałowate etc. miałam już wcześniej jako tako obcykane. Ale tu znalazłam sporo mięsa, jeśli chodzi o implozję i stan t.zw. zamrożenia, którego wiele osób doświadcza. Ja w każdym razie często, co wiele osób bierze za niezmącony wewnętrzny spokój. Od dzieciństwa daję się nabrać na to, jaka to ja opanowana jestem. A tymczasem, co się w środku odkłada, a potem objawia jakąś migreną czy poczuciem totalnego wyssania z energii, to moje.
Beata
Chyba większość ludzi, którzy czują złość, jest przekonana, że ich złość jest zasadna. I że wybuchają w słusznym celu… Osobiście bardzo źle znoszę, jak ktoś na mnie wybucha. A nawet jak ktoś przy mnie wybucha na kogoś innego. Wtedy mam ochotę schować się w sobie i zniknąć. Kurs pana Tomka pomaga wrócić z powrotem do rzeczywistości z mojego zniknięcia.
Magda
Jednym z najważniejszych odkryć było zrozumienie, jak kluczowe jest utrzymanie pozytywnego nastawienia i optymizmu i że… to można wypracować. Dowiedziałam się, jak skutecznie wzbudzać w sobie pozytywne emocje i już widzę, jak codzienna praktyka wdzięczności i uznania wpływa na moje samopoczucie i otoczenie. To był prawdziwy przełom – z dnia na dzień zauważyłam, jak zmniejsza się poziom stresu, a ja staję się bardziej odporna na presję.
Mama Hani
Mam córkę, która po swoich iście wulkanicznych erupcjach emocji popada w paskudne poczucie winy (totalnie niezdrowy stan). Dzięki kursowi uczę się, jak wyciągać ją z tego bez szwanku dla własnej psychiki. Każdy, kto ma w domu kogoś takiego zrozumie, o czym mówię – nie jest łatwo i profesjonalna wiedza mega się przydaje.
Jerzy
Krótko, zwięźle i na temat. Polecam każdemu biorąc pod uwagę tempo życia a w związku z tym napięcie w każdym narastające.